W przemówieniu do młodych przedsiębiorców szef rządu oświadczył: "Mamy doskonałego kandydata, Mario Mauro". Dodał następnie: "Mamy rywala, Polskę", odnosząc się do kandydatury Jerzego Buzka.
Berlusconi, cytowany przez Ansę, podkreślił następnie, że
Włochy są w tej rywalizacji w bardziej korzystnej sytuacji.
Według Ansy jako kolejny argument na korzyść Włoch premier wymienił fakt, że Warszawa jest, jak to ujął, "eurosceptyczna" wobec Traktatu z Lizbony.
Po wyborach: większe szanse Włochów Wyniki wyborów do europarlamentu okazały się w liczbach bezwzględnych lepsze dla Włochów, choć nie tak spektakularne jak zapowiadał Berlusconi. Zasiadające we frakcji chadeckiej PO i
PSL będą mieć 28 mandatów, a partie włoskie 34 mandaty - w tym partia premiera Berlusconiego Lud Wolności 29, a mała chadecka i często krytyczna wobec Berlusconiego UDC - 5.
Włosi mieli tę przewagę nad Polakami, że jako większy liczebnie kraj ogółem wybierali do PE więcej eurodeputowanych, bo 72, a Polacy 50.
Buzek kontra Mauro Ostatnio media pisały jednak o coraz większych szansach Jerzego Buzka. - Gdyby głosowanie odbyło się dzisiaj - podawał PAP we wtorek 9 czerwca - to 60 proc. głosowałoby za Buzkiem, a 40 proc. za Mauro. Jak spekulowało anonimowe źródło w PE, za Buzkiem głosowałaby największa delegacja w EPL, czyli niemieckie CDU i CSU (42 mandaty). Możliwe, że Buzka poparłaby też większość z drugiej pod względem liczebności delegacji francuskiej, czyli z partii prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego - UMP oraz deputowani z Europy Środkowowschodniej.