Do głosowania w piątkowych wyborach uprawnionych było 46 mln spośród 70 mln obywateli. Frekwencja wynosiła około 80 proc.
Główny konkurent obecnego prezydenta, były premier, umiarkowany Mir Hosejn Musawi zyskał jak dotąd 32 proc. głosów - informuje komisja wyborcza, która jest częścią ministerstwa spraw wewnętrznych.
Musawi zarzucił nieprawidłowości przy liczeniu głosów i ogłosił się zwycięzcą. "Jestem zdecydowanym zwycięzcą tych wyborów" - powiedział umiarkowany polityk na konferencji prasowej.
Pozostali dwaj kandydaci to reformator, były przewodniczący parlamentu, Mehdi Karubi i konserwatysta, chcący jednak przyjąć bardziej umiarkowany kurs w polityce zagranicznej niż Ahmadineżad, Mohsen Rezai.
Oficjalne wyniki pierwszej tury mają być ogłoszone w sobotę przed północą.
Kliknij na zdjęcie, żeby obejrzeć galerię zdjęć z irańskich wyborów: 
Pozostali dwaj kandydaci w piątkowych wyborach prezydenckich to reformator, były przewodniczący parlamentu, Mehdi Karubi i konserwatysta, chcący jednak przyjąć bardziej umiarkowany kurs w polityce zagranicznej niż Ahmadineżad, Mohsen Rezai.
Minister spraw wewnętrznych Iranu Sadik Mahsuli zapowiedział, że wstępne wyniki wyborów prezydenckich zostaną ogłoszone w sobotę po porannych modłach, które odbędą się o godzinie 4.00 czasu lokalnego (1.30 czasu warszawskiego). Oficjalne wyniki pierwszej tury mają być ogłoszone w sobotę przed północą.
Jeśli żaden z kandydatów nie otrzyma 50 procent głosów plus jeden, druga tura wyborów odbędzie się 19 czerwca.
Uprawnionych do głosowania w 70-milionowym Iranie jest ok. 46 mln.
Kampania wyborcza ujawniła w społeczeństwie głębokie podziały po czterech latach prezydentury Ahmadineżada. Przeciwnicy krytykowali go m.in. za używanie ostrej retoryki w sporze o irański program nuklearny i przeciwko Izraelowi, co doprowadziło do izolacji Iranu na scenie międzynarodowej.