Według dziennikarzy Sky News po tym, gdy DGSE (Direction Générale de la Sécurité Extérieure), francuski odpowiednik MI6 czy CIA, otrzymał informacje w sprawie, do Brazylii natychmiast wysłano agentów.
Wszystko dlatego, że nazwiska, na które na liście pasażerów trafiło DGSE, widnieją także na liście poszukiwanych przez Republikę Francji groźnych terrorystów. Obaj pasażerowie są traktowani jako zagrożenie dla kraju, jednak szczegółowe dane dotyczące ich tożsamości są niejawne.
Jak powiedział "L'Express" informator pracujący dla francuskiego wywiadu, oba nazwiska "są istotne dla śledztwa". Według Sky News, agencja sprawdza dokładne daty urodzin mężczyzn. Istnieje możliwość, że oba nazwiska są po prostu wielkim zbiegiem okoliczności, jednak informator gazety podkreśla, że atak terrorystyczny jest brany pod uwagę.
W ciągu ostatnich miesięcy
Francja otrzymała bardzo wiele gróźb od organizacji terrorystycznych, zwłaszcza po tym, gdy jej wojsko wkroczyło do Afganistanu.
Według specjalistów, najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy samolotu Air France była usterka komputerów związana z skrajnymi warunkami atmosferycznymi, nie wyklucza się uderzenia pioruna. Jednak także ewentualny atak terrorystyczny jest brany pod uwagę.