Władze klubu oficjalnie nie wiedzą jeszcze o decyzji Masłowskiej. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że Masłowska ma żal do szefostwa partii, że w trakcie kampanii nie promowały kandydatów z dalszych miejsc na liście. Ona sama startowała z okręgu szczecińskiego z piątego miejsca.
To kolejny głos kontestujący sposób prowadzenia kampanii do europarlamentu przez
PiS. Wcześniej z podobną krytyką wystąpili m.in.
Zbigniew Ziobro, Jolanta Szczypińska i
Arkadiusz Mularczyk. Masłowska jest natomiast pierwszym parlamentarzystą, który postanowił rozstać się z partią.
Z klubem PiS-u mogą pożegnać się też: senator Ryszard Bender i koleżanka Masłowskiej, posłanka
Anna Sobecka. A wszystko z powodu nieudanego startu w wyborach do europarlamentu z list Libertas. Wyciągniecie konsekwencji wobec niepokornych parlamentarzystów zapowiedział rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.
- W PiS buzuje i czuć pierwsze ruchy tektoniczne - komentuję tę sytuację Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera.
Posłanka Mirosława Masłowska zasiada w ławach parlamentarnych od 2005 roku. Od 1993 roku była działaczką Porozumienia Centrum. Kilka lat temu kandydowała, bez powodzenia, na prezydenta Szczecina.