Według sondażu SMG/KRC dla TVN24 na Podkarpaciu mandaty do PE uzyskali Elżbieta Łukacijewska, dwójka PO oraz Tomasz Poręba, jedynka PiS. Do europarlamentu najpewniej nie dostał się natomiast Marian Krzaklewski.
Krzaklewski uchodził za jedną z największych niespodzianek tegorocznych wyborów. Tym bardziej zaskakującą, że z doświadczeniem związkowca i konserwatywnymi poglądami bliżej mu do PiS niż PO.
Wystawiając Krzaklewskiego na swoich listach PO chciała po raz pierwszy wygrać na Podkarpaciu, uchodzącym - obok Małopolski - za bastion partii Jarosława Kaczyńskiego. Manewr się udał, choć nie dzięki b. szefowi "Solidarności", lecz posłance Elżbiecie Łukacijewskiej.