W miarę upływu czasu okazuje się, że wiadomo o katastrofie coraz mniej. Jeszcze do wczoraj wydawało się, że przynajmniej zawężono obszar poszukiwań; odkryto 20-kilometrowy ślad paliwa na wodzie i elementy wyposażenia maszyny.
Dziś jednak brazylijska marynarka wojenna przyznała się do pomyłki stwierdzając, że paliwo zostało pozostawione przez statek, a odnalezione elementy są drewniane i z całą pewnością nie pochodzą z Airbusa.
W drodze jest też statek z załogą badaczy podwodnych, wyposażony w dwie
łodzie podwodne. Także trzy dalsze brazylijskie okręty zmierzają w rejon poszukiwań, gdzie już pracują marynarze z statków handlowych, brazylijskich okrętów i francuskie samoloty zwiadowcze.
Dziś paryska prokuratura poinformowała też o rozpoczęciu śledztwa pod zarzutem zabójstwa obywateli Francji. - W związku z zaginięciem Airbusa A330 linii Air France na trasie Rio de Janeiro - Paryż, paryska prokuratura rozpoczęła śledztwo z nieokreślonymi oskarżonymi w sprawie zabójstwa - poinformowano w komunikacie. To standardowa procedura w sytuacjach niewyjaśnionych śmierci obywateli francuskich.