Kaczyński musi przeprosić Libertas za słowa w Radiu Maryja

Jarosław Kaczyński musi przeprosić Libertas za wypowiedź w Radiu Maryja - stwierdził warszawski Sąd Okręgowy. Prezes PiS na antenie rozgłośni z Torunia stwierdził, że Libertas popiera Traktat Lizboński. Ta wypowiedź oburzyła działaczy eurosceptycznej partii
Kaczyński musi teraz przeprosić Libertas w TV TRWAM i Radiu Maryja.

Sąd w Warszawie zdecydował, że Kaczyński nie ma prawa rozpowszechniać "nieprawdziwych informacji, jakoby założyciel i lider partii Libertas Declan Ganley, oraz sama partia Libertas w jakikolwiek sposób popierali Traktat Lizboński".

Kaczyński w ciągu 48 godzin od uprawomocnienia postanowienia musi opublikować na własny koszt w Radiu Maryja i Telewizji TRWAM sprostowanie informacji "jakoby Declan Ganley lider i założyciel Libertas popierał Traktat Lizboński i twierdził, że jest on dobry". Na antenie rozgłośni ojca Rydzyka prezes PiS ma obowiązek opublikować oświadczenie o treści: "Oświadczam, że powyższa informacja jest nieprawdziwa. Jarosław Kaczyński".

Liberatas apeluje do Kaczyńskiego, aby ten złożył przeprosiny jeszcze przed ogłoszeniem ciszy wyborczej.

PiS zaskoczony

Politycy PiS byli zaskoczeni: - Nic o tym procesie nie wiem, przecież pozew Libertasu został oddalony. Sądzę, że ani sąd, ani Ganley, ani nawet Piotr Farfał, nic nie pomogą Libertasowi i partia ta będzie miała wynik w granicach błędu statystycznego - mówi wiceszef kampanii PiS Joachim Brudziński.