Bez fajerwerków, ale za to z mocno zarysowanymi negatywnymi bohaterami. PiS zaatakował PO Niemcami i Palikotem i już widać, że to się opłaca. Trudno więc uwierzyć Adamowi Bielanowi. - My w ogóle nie zamierzaliśmy poruszać wątku niemieckiego - mówił w TOK FM.
Skąd więc wzięli się Niemcy w kampanii Prawa i Sprawiedliwości? - Gdyby nie odezwa chadeków, ten wątek by się nie pojawił - odpowiedział polityk PiS-u. Ale warto przypomnieć, nie tylko wiceprzewodniczącemu PE, że nim Jarosław Kaczyński po raz pierwszy przywołał deklarację CDU/CSU antyniemieckie nastroje podgrzewał już Michał Kamiński.
- My jesteśmy z tymi, którzy wygrali wojnę z komunizmem, a nie z tymi którzy nie potrafią pogodzić się z polską granicą na Zachodzie - mówił były prezydencki minister na początku maja, podczas inauguracji kampanii PiS-u w Szczecinie.
Adam Bielan nie ma wątpliwości, że deklaracja niemieckich chadeków zasłużyła na mocną odpowiedź. - Tam jest mowa, że wypędzeni mają prawo do ojczyzny. A ich ojczyzną są polskie ziemie. To może być rozumiane jako zakwestionowanie granic. To jest próba stopniowej rewizji ustaleń po II wojnie światowej - tłumaczył polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Jak pokazuje sondaż GfK dla "Rzeczpospolitej" już spadło poparcie dla Platformy w okręgach gdańskim, wrocławskim i poznańskim.
Palikot dobry na wszystko
Zaskakująco dużą rolę w kampanii do PE odgrywa polityk, który o mandat europosła nie walczy. Dzięki informacjom o tajemniczych firmach wspierających szczodrze polityka PO Prawo i Sprawiedliwość przypuściło atak na Platformę. - Oczywiście, że ma to związek z wyborami - ocenił Wojciech Olejniczak.
Atak na Palikota to dla polityków PO dobry powód, żeby przypominać o wątpliwościach dotyczących szefa prezydenckiej kancelarii. - Pan premier właściwie się zachował mówiąc, że w PO nie będzie świętych krów. Bardzo bym chciał żeby w podobny sposób pan prezydent wypowiedział w sprawie pana Kownackiego. Taka deklaracja ze strony prezydenta byłaby potrzebna - mówił w Radiu TOK FM poseł Platformy Paweł Zalewski.
Choć Adam Bielan zapewniał - "nie szykujemy żadnej bomby", to trudno uwierzyć, żeby ostatnie pięć dni kampanii upłynęło w pełnej miłości atmosferze.