Ekspert o katastrofie: Jeden piorun to za mało

as TOK FM
02.06.2009 , aktualizacja: 02.06.2009 12:34
A A A Drukuj
- Poszukiwania szczątków samolotu Air France mogą potrwać nawet kilkanaście dni - uważa Bartosz Głowacki z dwutygodnika "Skrzydlata Polska". Jego zdaniem maszyna została trafiona przez "kilka lub kilkanaście" piorunów, bo "jeden to za mało, żeby spowodować całkowitą utratę zasilania wszystkich instalacji pokładowych samolotu".
Airbus 330-200 - zdjęcie archiwalne
Fot. AP
Airbus 330-200 - zdjęcie archiwalne
Zdaniem eksperta warunki atmosferyczne panujące wczorajszej nocy nad Oceanem Atlantyckim uniemożliwiały udane wodowanie samolotu. - Nie można porównywać wodowanie na rzece w środku miasta z manewrem nad oceanem w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych - mówił Głowacki, nawiązując do styczniowego udanego wodowania na rzece Hudson.

Według eksperta poszukiwania szczątków samolotu może potrwać nawet kilkanaście dni. - To zależy od tego gdzie ten samolot leży i czy jest w całości - ocenił.

"Nie sądzę żeby komukolwiek zależało na zamachu"

Bartosza Głowacki zdecydowanie odrzuca hipotezę, że przyczyną zaginięcia airbusa jest zamach. - Francuski samolot z Francuzami i Brazylijczykami na pokładzie - nie sądzę, żeby komukolwiek zależało na zamachu - ocenił. - Czasy zamachów wykonywanych na samolotach chyba już minęły. Kontrole na lotniskach są teraz tak szczegółowe, że od lat nie słyszeliśmy o próbie zamachu - dodał dziennikarz "Skrzydlatej Polski".

Airbus należący do linii Air France zniknął z radarów w poniedziałek rano podczas lotu z Rio de Janeiro do Paryża. Na pokładzie było 228 osób, w tym dwóch Polaków.

Podziel się