Francja do USA: Dajcie nam skorzystać z satelitów szpiegowskich

ga Rueters PAP
01.06.2009 , aktualizacja: 01.06.2009 19:07
A A A Drukuj
Władze Francji zwróciły się do Stanów Zjednoczonych z prośbą o udostępnienie danych z satelitów szpiegowskich, które pomogły by odnaleźć zaginionego airbusa.
Trasa przelotu airbusa. Kółkiem oznaczono obszar poszukiwań maszyny
Fot. Google Maps
Trasa przelotu airbusa. Kółkiem oznaczono obszar poszukiwań maszyny
Ministerstwo obrony Francji poinformowało, że zwróciło się do Waszyngtonu z prośbą o pomoc w odnalezieniu Airbusa 330, który w nocy zaginął między Rio de Janeiro a Paryżem. Francuzi chcą, by samolotu poszukała sieć amerykańskich satelitów szpiegowskich. Pomocne mogłyby być też dane ze stacji nasłuchowych USA.

Poszukiwania na archipelagu Fernando de Noronha

Ostatni kontakt radarowy nawiązano z samolotem o godz. 3.33 czasu polskiego, tuż po tym, jak minął archipelag Fernando de Noronha, leżący ok. 350 km od wybrzeży Brazylii. Airbusa szukają francuskie i brazylijskie wojskowe samoloty, które wystartowały z lotnisk w Brazylii i Afryki.

Bezpieczny samolot, doświadczony pilot

Zaginiony Airbus A-330-200 wszedł do eksploatacji w 2005 roku i ostatni raz przeszedł przegląd techniczny 16 kwietnia. Kapitan zaginionego samolotu jest doświadczonym pilotem, ma wylatane 11 tys. godzin, w tym 1.700 za sterami Airbusa A300.

Czarne skrzynki na dnie morza?

Wciąż nie wiadomo, czy podawana, wstępna wersja przyczyny awarii - uderzenie pioruna - jest prawdziwa. Czarne skrzynki - rejestrator parametrów lotu i rejestrator rozmów w kokpicie - mogące dostarczyć cennych informacji o przyczynach wypadku, najprawdopodobniej znajdują się na dnie morza. Ilość paliwa w zbiornikach oznacza, że nie ma najmniejszych szans, by samolot był jeszcze w powietrzu. Airbus miał lądować w Paryżu o godz. 11.15.

Podziel się