Palikot: Mordercy medialni. Będę domagał się ok. 10 mln zł

mm, Gazeta.pl
01.06.2009 , aktualizacja: 01.06.2009 12:20
A A A Drukuj
- "Dziennik" kłamie (...). Złożę pozew przeciwko tym mordercom medialnym, ukrywającym się pod pseudonimem "dziennikarze śledczy" - powiedział w Radiu ZET Janusz Palikot. Poseł PO zamierza walczyć o ok. 10 mln zł odszkodowania. Jak zapewnił, zarzuty stawiane przez jego byłą żonę "to manipulacja". - Mogę się założyć, że wystartuje z list PiS-u - dodał.
Janusz Palikot
Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta
Janusz Palikot
Fragment okładki dzisiejszego
Fot. za "Dziennik"
Fragment okładki dzisiejszego "Dziennika"


Palikot vs "Dziennik"

W piątek "Dziennik" napisał, iż Palikot dostaje pożyczki z anonimowych spółek w rajach podatkowych. Poseł PO odpowiedział, że spółki, które kiedyś kupiły od niego firmy zagwarantowały mu udzielanie pożyczek. Poza tym - nie ma żadnego związku z tymi spółkami.

Dzisiejszy "Dz" na pierwszej stronie opisuje dalszy ciąg sprawy. Mimo, że premier Tusk uznał wyjaśnienia Palikota za "dość wiarygodne", poseł PO wciąż "podaje nieprawdę" - pisze "Dz". Gazeta twierdzi, że tłumaczenia Palikota - jakoby spółki kupujące jego firmy gwarantowały mu udzielanie pożyczek - mijają się z prawdą. Jako dowód przedstawiono kopie jednej z takich umów. "To standardowa umowa, nie ma w niej słowa o gwarancjach przyznawania pożyczek" - twierdzi "Dz".

Palikot kontra "Dziennik" - podsumowanie>>

"Kolejne kłamstwa"

- To nieprawda - tak dzisiejsze doniesienia "Dz" komentuje poseł PO w rozmowie z Radiem ZET. - (Dziennikarze) nie zapoznali się, albo nie przedstawili pełnej wiedzy na temat tej umowy. Ta umowa zawiera również informacje na temat zachowania przeze mnie pożyczek na zasadzie kredytu inwestycyjnego, czyli z odłożonym terminem spłaty odsetek i długim okresem spłaty pożyczki - mówi poseł PO.

Palikot zapewnił, że przedstawił premierowi szczegółowe wyjaśnienia dotyczące zarzutów "Dziennika". Było to 17 stron wyjaśnień, w tym wyroki sądów. Jak zaznaczył były to m.in. wyroki dotyczące wniosków Romana Giertycha, który "próbował udowodnić, że są jakieś nieprawidłowości".

Giertych jest pełnomocnikiem byłej żony Janusza Palikota, Marii Nowińskiej, która oskarża posła o ukrycie przed nią części swojego majątku.

"To manipulacja"

Dlaczego sprawę ukrycia majątku wciąż bada prokuratura? Gdyż - jak przekonuje poseł PO - "Roman Giertych (nie kończy postępowania głównego i od miesięcy przekłada termin rozprawy, bo wie, że przegra".

- Moja była żona, mogę się z Panią założyć, wystartuje z list PiS-u i to obnaża do końca całą manipulację, jaka wiąże się dzisiaj z jej rzekomo moralnymi i etycznymi zarzutami - powiedział Palikot w rozmowie z Olejnik.

Pozew w środę

Palikot zapowiada, że pozew przeciwko "Dz" złoży w najbliższą środę. - Jestem pewien, że decyzją sądu będzie dla mnie korzystna - mówi. Dziennikarzy gazety nazwał "mordercami medialnymi" i zapewnił, że będzie walczył o około 10 milionów zł odszkodowania.

Jak dodał, nie widzi powodów, dla których miałby zwieszać swoje członkostwo w partii.

Podziel się