Prezydent spotykał się z ministrami finansów. Niektórymi

ga IAR, PAP
29.05.2009 , aktualizacja: 29.05.2009 23:58
A A A Drukuj
Bez konkretnych ustaleń zakończyło się wieczorne spotkanie prezydent z byłymi ministrami finansów. - To była rozmowa o finansach publicznych, perspektywie nowelizacji budżetu. - Prezydent mówił, że dla niego najważniejszym problemem jest groźba dużego bezrobocia - relacjonował po spotkaniu doradca Lecha Kaczyńskiego. Adam Glapiński podkreślał, że za politykę gospodarczą odpowiada rząd. Prezydent może tylko doradzać i apelować do rządu.
Pałac prezydencki
Fot. Grażyna Jaworska / AG
Pałac prezydencki
Adam Glapiński
Fot. TVP Info
Adam Glapiński
Prezydent Lech Kaczyński spotkał się wieczorem z pięcioma byłymi ministrami finansów. Udziału w spotkaniu odmówił Leszek Balcerowicz. Nie został zaproszony też obecny minister finansów.

- Zaproszenie było wystosowane do większej liczby ministrów. Część ma obowiązki, jest za granicą i tak dalej - mówił Glapiński. O nieobecności Rostowskiego mówił, że urzędujący minister finansów nie może pozwolić sobie na swobodę. - Musiałby się pilnować a tu chodziło o luźną rozmowę - tłumaczył prezydencki doradca. Zapowiedział też, że prezydent będzie jeszcze organizował podobne spotkania. Po wyborach.

Będzie recesja?

Adam Glapiński niechętnie chciał komentować dane GUS o 0,8-procentowym wzroście gospodarczym, którym w piątek chwalił się rząd. Przewiduje raczej recesję. - Powiedzmy sobie wprost - to jest w granicach błędu statystycznego. Następne kwartały będą gorsze a szczyt bezrobocia będzie w przyszłym roku - przewidywał - w rozmowie z dziennikarzami - doradca prezydenta.

Kołodko, Gilowska, Osiatyński...

Spotkanie rozpoczęło się kilka minut po 20.00 w Belwederze. Gośćmi prezydenta, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, byli: prof. Zyta Gilowska, Marek Borowski, prof. Grzegorz Kołodko, prof. Jerzy Osiatyński i prof. Karol Lutkowski.

Piotr Kownacki zapowiadał, że na spotkaniu nie będą obecni wszyscy b. ministrowie finansów, bo lista jest długa i nie wszyscy mogą przyjść. Ponadto - według Kownackiego - "nie chodziło o to, żeby zrobić wielkie zbiegowisko, tylko takie kameralne spotkanie połączone z posiłkiem, aby móc bardzo otwarcie podyskutować o kwestiach finansów". Piotr Kownacki pytany o to dlaczego spotkanie odbywa się właśnie teraz odpowiedział, że pytanie to padałoby niezależnie od tego kiedy konsultacje te zostałoby zorganizowane.

Rostowski: Chętnie bym przyszedł

Minister finansów Jacek Rostowski mówił w piątek, że chętnie przyjąłby zaproszenie od prezydenta Lecha Kaczyńskiego na spotkanie w Belwederze. Dodał, że dość regularnie rozmawia z większością swoich poprzedników na tym stanowisku.

Jacek Rostowski powiedział, że gdyby przyszedł na spotkanie do prezydenta, porównałby wyniki polskiej gospodarki po półtora roku rządów PiS i analogicznym okresie rządów PO. Zwrócił uwagę, że obecnie jesteśmy na pierwszym lub drugim miejscu w Unii Europejskiej, w zależności od sposobu liczenia. Minister dodał, że po półtora roku rządów PiS byliśmy na ósmym miejscu.

Tusk: Polityka rozsądku przyniosła efekty

Jacek Rostowski zwrócił uwagę, że polska gospodarka osiąga niezłe wyniki nie tylko w czasach koniunktury, ale też wtedy kiedy jest trudno. Dodał, że pokazuje to ogromną wytrzymałość nie tylko naszej gospodarki, ale także naszego narodu.

GUS podał dziś, że PKB wzrósł w I kwartale o 0,8 proc. w ujęciu rocznym i 0,4 proc. w porównaniu z ostatnim kwartałem 2008 roku. - Polityka rozsądku i odpowiedzialności za pieniądz publiczny przyniosła dobre efekty. Najbliższe miesiące nie będą jednak łatwe - komentował dane GUS premier Donald Tusk.



Podziel się