Jest pozew Pozew wpłynął do toruńskiego sądu okręgowego. Ma duże szanse na rozpatrzenie w nadzwyczajnej 24-godzinnej procedurze. Dotyczy bowiem specjalnej wyborczej audycji emitowanej w Radiu Maryja pod nazwą "Leksykon Eurowyborczy". To autorskie dzieło Jerzego Roberta Nowaka. Audycja zaczyna się hymnem Unii Europejskiej. Później Nowak przez kilkanaście minut krytykuje i obraża wybranych kandydatów z list Platformy Obywatelskiej lub Lewicy. W tym cyklu dostało się już Jerzemu Buzkowi, Tadeuszowi Iwińskiemu, Jerzemu Jaskierni, Wojciechowi Olejniczakowi, Markowi Borowskiemu, Januszowi Lewandowskiemu, Magdalenie Środzie i wielu innym.
25 maja Nowak wziął na celownik Tadeusza Zwiefkę, jedynkę Platformy w okręgu bydgosko-toruńskim. Zaczął jak zwykle: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica". Potem stwierdził, że obecność Zwiefki w europarlamencie "daleka była od służenia interesom narodowym Polski". Nowak mówił m.in.: "Niemiecka
telewizja RTL przyłapała Zwiefkę jak po podpisaniu listy obecności miast iść na obrady, po wzięciu pieniędzy za diety wziął walizkę i udał się do Polski".
Audycji można
posłuchać tutaj>> "Domagamy się przeprosin" - Wszystko to jest oczywistą nieprawdą - powiedział Gazecie.pl Zwiefka. - Nie odważyłbym się postępować niezgodnie z regulaminem Parlamentu Europejskiego. Tym bardziej jest to nie do zaakceptowania, że osoba bliska Radiu Maryja i protegowana ojca dyrektora Urszula Krupa również brała udział w tych samych obradach co ja i tym samym momencie co ja opuszczała PE. Stosowanie podwójnych standardów jest dla mnie nie do przyjęcia.
Jakub Mikołajczak, pełnomocnik wyborczy PO w Bydgoszczy tak komentuje zarzuty Nowaka. - Pan profesor w katolickiej rozgłośni kłamie i pomawia ludzi. Być może wynika to ze słabej znajomości języka niemieckiego. Dziennikarze RTL pokazali bowiem, jak poseł Zwiefka podpisuje listy i udaje się do domu, ale to się działo dzień po zakończeniu obrad - powiedział.
- Zarzut, że Zwiefka ucieka z kasą i walizką zamiast iść do na obrady, jest całkowicie nieprawdziwy i godzi w dobre imię posła - dodał.