Czy Hübner wygra bez kampanii?

Nie ma jej na billboardach ani w spotach PO. Tłumaczy, że stawia na bezpośredni kontakt z wyborcą.
Według marcowego sondażu PBS DGA dla "Gazety Wyborczej", 53 proc. warszawiaków będzie głosowało na Danutę Hübner. To jeden z lepszych wyników w skali kraju.

Od tamtej pory na ulicach Warszawy pojawiły się jednak setki billboardów kandydatów na europosłów. Widocznie górują plakaty Michała Kamińskiego i Pawła Poncyljusza. W przeciwieństwie do nich kandydatka PO nie przygotowała żadnej outdoorowej reklamy. - Zrezygnowaliśmy z billboardów, bo nie chcemy wydawać zbyt dużo pieniędzy - tłumaczy "Życiu Warszawy" Radosław Ciszewski, rzecznik jej sztaby wyborczego.

Danuta Hübner nie pojawiła się także w spocie PO obok innych lokomotyw wyborczych: Róży Thun, Jerzego Buzka i Jacka Saryusza-Wolskiego. Jej sztab tłumaczy "Życiu Warszawy", że w czasie kręcenia reklamówki nie miała jeszcze urlopu bezpłatnego z Komisji Europejskiej. Kandydatka PO organizuje spotkania z mieszkańcami stolicy i to one mają być głównym elementem jej kampanii wyborczej.

Według majowego sondażu dla "Rzeczpospolitej" 58 proc. warszawiaków chce głosować na PO. Ale na własnej liście Hübner ma mocnych konkurentów. Pawła Zalewskiego, który na pewno przyciągnie bardziej prawicowych wyborców, popularnego politologa Grzegorza Kostrzewe-Zorbas czy Rafała Trzaskowskiego, którego aktywnie wspierają gwiazdy rodzimego show-biznesu.