Fot. Wojciech Olkuśnik / AGBeata Kempa w czasie posiedzenia Komisji
Posłanka PiS Beata Kempa zrezygnowała z uczestnictwa w pracach komisji śledczej, badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy, do czasu zakończenia kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Prace komisji stały się elementem kampanii przed eurowyborami i pretekstem do ataku na Prawo i Sprawiedliwość - stwierdziła Kempa w oświadczeniu.
Oświadczenie w imieniu posłanki odczytał podczas posiedzenia komisji Wojciech Szarama z PiS.
Kempa odchodzi
"W ostatnim czasie mamy do czynienia ze zmasowaną kampanią związaną z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Osobom z życia publicznego stawiane są zarzuty. Wykorzystywany jest niestety do tego aparat ścigania, również prokuratura (...). Przy pomocy przecieków usiłuje się dokonać manipulacji opinią publiczną" - napisała w oświadczeniu posłanka PiS.
"Niestety trzeba z przykrością stwierdzić - w ostatnim czasie także prace naszej komisji zostały spożytkowane ku takiemu niecnemu celowi" - oświadczono. Szarama wymienił w tym kontekście "sprawę rzekomych fałszerstw w dokumentacji" z postępowania ws. mafii węglowej, która - jego zdaniem - ma uderzyć w Zbigniewa Ziobrę. O sprawie pisała "Gazeta Wyborcza" (czytaj: "Fałszerstwem w Blidę", "Kto kazał ścigać Blidę?")
Wojciech Szarama zaapelował, by członkowie komisji nie wykorzystywali jej prac do ataku na polityków z rządu Jarosława Kaczyńskiego, w szczególności na Zbigniewa Ziobrę.
Wyborcy i tak ją odwołają?
Beata Kempa jest kandydatką PiS do Parlamentu Europejskiego. Według sondażu "Rzeczpospolitej", najpewniej zdobędzie mandat. Czytaj więcej w serwisie Politbiuro>>
Politycy już komentują decyzję Kempy jako zagranie wyborcze: