Nowa superbroń PiS-u: Pani Ania

zaw, materiał wideo: Mikołaj Tocki, Jacek Gorczycki
25.05.2009 , aktualizacja: 25.05.2009 16:42
A A A Drukuj
Anna Cugier na konwencji wyborczej PiS-u w Chorzowie Fot. Dawid Chalimoniuk / AG Anna Cugier na konwencji wyborczej PiS-u w Chorzowie
- Nie wykluczam dalszego udziału w konwencjach PiS-u - zapowiada Anna Cugier-Kotka, nowa twarz kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Spindoktorzy przedstawiają jej obecność jako udany werbunek dawnego symbolu PO. Sama bohaterka mówi tylko o przedsięwzięciu i usilnie zaprzecza, że popiera PiS.
Anna Cugier-Kotka w spocie PiS-u z 2009 r.
Spot PiS
Anna Cugier-Kotka w spocie PiS-u z 2009 r.
GALERIA ZDJĘĆ
- Udało nam się zaprosić bohaterkę spotu Platformy Obywatelskiej sprzed 2 lat, panią Anię - zapowiedział Michał Kamiński podczas niedzielnej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Chorzowie. Przed publicznością pojawiła się Anna Cugier-Kotka, aktorka i bohaterka najnowszego spotu PiS. Gra w nim osobę rozczarowaną dotychczasową polityką rządu Donalda Tuska. Spindoktorzy PiS-u twierdzą jednak, że p. Ania naprawdę popiera partię Jarosława Kaczyńskiego.

Nie ujawni na kogo zagłosuje

- Zdecydowałam się wziąć udział w konwencji, bo oburzyła mnie wypowiedź polityka PO, który wypowiedział się w moim imieniu, że jest przekonany, że ja zagłosuję na PO - tak Cugier-Kotka tłumaczy swój występ w Chorzowie w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Podkreśla, że jest rozczarowana i zawiedzona dwoma latami rządów Donalda Tuska. Według niej obietnice z kampanii nie są spełniane.



Czy to oznacza, że rzeczywiście teraz popiera PiS i zagłosuje na tę partię 7 czerwca w wyborach do Parlamentu Europejskiego? - Ja się nie deklaruję na kogo będę głosować. To moja prywatna sprawa i nie ujawnię tego - odpowiada stanowczo aktorka.

Sposób okazania niezadowolenia

Należy więc postawić pytanie, po co przychodzi na konwencję wyborczą, jeśli nie jest zwolenniczką partii. - Na konwencjach jestem aktorką, która zagrała w spocie PiS - odpowiada w pierwszej chwili Cugier-Kotka, ale po chwili zaczyna tłumaczyć, że to jej projekt okazania niezadowolenia i po prostu wykorzystuje okazję, żeby się wypowiedzieć.

Zapewnia też, że nie dostaje za to pieniędzy i nie wyklucza swojego udziału w następnych konwencjach PiS-u.

Nie można jednak wykluczyć, że w działaniach aktorki jest element koleżeńskiej przysługi. Jacek Kurski przyznał "Dziennikowi", że Cugier-Kotka jest jego znajomą i już dwa lata temu myślał, jak wykorzystać jej udział w spocie wyborczym PO.

Wyśniony scenariusz

I teraz nadarzyła się okazja. - Położyłem się spać i... to było jak dotyk anioła. Przyśnił mi się spot - opowiadał dziennikarzom "Dziennika" Kurski.

Gazeta dotarła także do znajomych aktorki, która na co dzień pracuje jako kierownik produkcji w TV Puls. Oni nie wierzą w zmianę poglądów Ani. - Szok! Szczęka mi opadła. Myślę, że robi to tylko dla pieniędzy. Nie wierzę, by Anka miała takie poglądy - to reakcje znajomych.

- Nie mogę odpowiadać za to co mówią moi znajomi - komentuje reakcje znajomych aktorka. - Większość dzwoniła i nikt nie miał mi niczego za złe. Wręcz przeciwnie, dostawałam bardzo pozytywne komentarze - dodaje.

Jak czuje się jako twarz kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości? - Nie czuję się załamana, zdegustowana - odpowiada z uśmiechem.

Podziel się