W peruce i z przyklejonymi wąsami, które upodobniły go do prawdziwego właściciela prawa jazdy i dowodu osobistego, próbował wyłudzić kredyt. Pracownicy banku nie spodobało się jednak jego sztuczne owłosienie i wezwała policję.
Fot. policja
Peruka i wąsy oszusta
Przyszedł do jednego z warszawskich banków po 35 tysięcy złotych kredytu. Miał prawo jazdy, dowód osobisty, zaświadczenie o zatrudnieniu i potwierdzenie ubezpieczenia. Wszystko na nazwisko Piotra L. Ale urzędniczce w banku kredytobiorca wydał się podejrzany. Zadzwoniła po policję.
Na widok funkcjonariuszy mężczyzna połknął kartę sim z komórki. Chciał zatrzeć kontakty. Wyjaśniło się, że mężczyzna to nie Piotr L., ale Janusz D. Skąd miał cudzy dowód osobisty i prawo jazdy? Pozostanie tajemnicą. Mężczyzna nie wyjaśnił tego policji. Wiadomo tylko, że oba dokumenty widniały w policyjnych bazach jako utracone. Zaświadczenie o zatrudnieniu i ubezpieczeniu, jak twierdzi, kupił na bazarze.
Janusz D. odpowie za próbę wyłudzenia kredytu i posługiwanie się cudzymi dokumentami. Został aresztowany, na razie na trzy miesiące.