Dziennik.pl publikuje sprostowanie Kataryny

mm
25.05.2009 , aktualizacja: 25.05.2009 13:52
A A A Drukuj
Kataryna, znana blogerka polityczna, przesłała redakcji "Dziennika" sprostowania - jej zdaniem - nieprawdziwych informacji opublikowanych na łamach gazety. "Dziennik" w ubiegłym tygodniu ujawnił dane umożliwiające identyfikację blogerki. Redaktor naczelny "Dz" wciąż broni tej decyzji. - Jeśli zechcemy, każdego możemy ujawnić - napisał. Tymczasem członkowie SDP będą debatować, czy organizacja powinna interweniować w tej sprawie.
Wpis z blogu Kataryny
Fot. kataryna.blox.pl
Wpis z blogu Kataryny
Fragment wpisu na blogu Kataryny
Fot. za kataryna.blox.pl
Fragment wpisu na blogu Kataryny
"Nieprawdą jest..."

Kataryna w liście do redakcji wylicza nieprawdziwe informacje zawarte w tekstach Sylwii Czubkowskiej i Roberta Zielińskiego "Czego boi się Kataryna" oraz Cezarego Michalskiego "Utracona cześć Kataryny".

"Nieprawdą jest, że moja fundacja w 2003 i 2004 r. szkoliła dziennikarzy kierowanej przez Roberta Kwiatkowskiego TVP", "Nieprawdą jest, że 'opowiadałam dziennikarzom, że gdybym działała bez osłony anonimowości, miałabym problem ze zdobywaniem kontraktów'" - napisała blogerka.

"Nieprawdą jest, że autorzy artykułu 'wielokrotnie zapewniali mnie w e-mailach i SMS-ach, że jeśli będę chciała potwierdzić ich wiedzę o mojej tożsamości, to mogę się u nich ujawnić. Jeśli nie, to nadal będę anonimową blogerką'" - pisze Kataryna. Blogerka zapewnia także, że informację, jakoby miała panikować w rozmowie na temat jej tozsamości są nieprawdziwe. "Nie odebrałam w biurze żadnego telefonu od osoby przedstawiającej się jako dziennikarz "Dz", nie miałam więc okazji z tego powodu spanikować" - zapewnia.

Cała treść sprostowania na stronie "Dziennika">>

Kataryna kontra "Dziennik"

"Dziennik" napisał: "Wiemy, kim jest Kataryna i ujawnił dane identyfikujące Katarynę. Według niej zrobił to po nieudanym smsowym szantażu, w ramach którego w zamian za polubowne ujawnienie jej danych (czyli za jej zgodą) zostałaby w "Dzienniku" zatrudniona jako publicystka.

Decyzji o ujawnieniu informacji o Katarynie bronił redaktor naczelny "Dziennika" Robert Krasowki. - Mówicie, że nie mamy prawa ujawniać Kataryny. Otóż mamy (...). Jeśli zechcemy, każdego możemy ujawnić - napisał w "Liście otwartym do obrońców Kataryny". Blogerka odpowiedziała na to stwierdzenie na Kataryna.blox.pl>>

SDP będzie interweniować?

Możliwe, że sprawą ujawnienia tożsamości blogerki zajmie się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich - poinformował na swoim blogu Tomasz Szymborski, prezes śląskiego SDP. Jak dowiedzieliśmy się w SDP, w piątek odbędzie się debata w tej sprawie. Organizacja zastanowi się, czy zajmie oficjalne stanowisko.

Podziel się