W przeddzień wyborów prezydenckich irański rząd zablokował popularny portal społecznościowy Facebook - informuje CNN. Według opozycji ruch ten wynika z tego, że szalenie popularny stał się tam profil kandydata opozycji, który rząd zlikwidował przed kilkoma tygodniami. Kandydat reformistów Mir Hossein Mousavi miał ponad 5 tysięcy fanów na Facebooku.
Fot. Facebook
Podszywanie się pod czyjąś tożsamość też będzie karane
- Dostęp do tej witryny nie jest możliwy - taki komunikat widzą przed sobą wszyscy, którzy w Iranie próbują odwiedzić Facebook. Irańska agencja prasowa ILNA informuje, że ruch nakazało stowarzyszenie Masadiq złożone z rządowych przedstawicieli wywiadu i wymiaru sprawiedliwości.
Po kilku godzinach blokadę zdjęto, by po chwili znów ją wprowadzić - pisze w swojej relacji ILNA nie tłumacząc powodu tych zmian.
Iran już wcześniej wykonywał różne próby cenzurowania internetu.
- Jesteśmy zawiedzeni informacjami, że internauci w Iranie nie mają dostępu do Facebooka, szczególnie że nadchodzi czas wyborów, gdy internet jest wyjątkowo ważnym źródłem informacji o kandydatach i ich stanowiskach - poinformował rzecznik Facebooka w komunikacie prasowym. 12 czerwca odbędą się w Iranie wybory prezydenckie.