Lech Wałęsa 4 czerwca weźmie udział koncercie w Stoczni Gdańskiej - dowiedział się portal Gazeta.pl. Wałęsa ma pojawić się na scenie i przemówić do zgromadzonych. - Jest taka wola pana prezydenta. Trwa uzgadnianie szczegółów - powiedział portalowi Gazeta.pl Piotr Gulczyński, szef Instytutu Lecha Wałęsy. Były prezydent miałby pojawić się na scenie ok. godz 21.00. W związku z tym nie weźmie udziału w planowanym tego dnia zjeździe Libertasu w Paryżu
O tym, że Wałęsa może spędzić rocznicę pierwszych polskich wolnych wyborów w towarzystwie Declana Ganleya informowaliśmy kilka dni temu . Taką informację na serwisie Twitter umieścił specjalista od wizerunku Eryk Mistewicz. Powoływał się przy tym na swoje "wiarygodne źródła"
W rozmowie z portalem Gazeta.pl Mistewicz mówił, że wiadomość o planowanym wystąpieniu historycznego lidera Solidarności na paryskim spotkaniu partii Ganleya ma od specjalistów zajmujących się sceną polityczną Francji. Według tych informacji głównym punktem zjazdu Libertasu w Paryżu miało być właśnie wystąpienie Wałęsy. Spotkanie miałoby odbyć się o 20.00 przy rue Amelot.
- Rozmawiamy w tej chwili o scenariuszu (występu Wałęsy - red.). Pan prezydent jest na to otwarty, żeby po 21.00 wystąpić - mówi portalowi Gazeta.pl Piotr Gulczyński. Podkreśla, że w tej chwili "kwestią otwartą" jest ustalenie szczegółów jego udziału w imprezie. Były prezydent miałby pojawić się na scenie między występem krajowych artystów a koncertem zespołu Scorpions i Kylie Minouge. Wałęsa miałby pojawić się na scenie w towarzystwie m.in. Vaclava Havla i Hansa - Dietricha Genschera.
Gulczyński zaprzeczył, że Wałęsa mógłby tego dnia pojawić się na zjeździe Libertasu w Paryżu. Podkreślił, że były prezydent nigdy takiego zaproszenia nie dostał. - Nigdy nie miałem takich informacji - zaznaczył szef Instytutu Lecha Wałęsy.