Telewizja pokazała ciało przywódcy Tamilskich Tygrysów

Rząd Sri Lanki już wczoraj informował, że Velupillai Prabhakaran, kiedyś najgroźniejszy terrorysta świata, został zastrzelony. W odpowiedzi rebelianci ogłosili, że władze kłamią, a ich przywódca wciąż żyje i kontynuuje walkę. Dziś państwowa telewizja pokazała ciało Prabhakarana - jako dowód.
Na zdjęciach widać tułów i głowę lidera Tamilskich Tygrysów. Mężczyzna ubrany jest w mundur, ranę w górnej części głowy zakrywa niebieska chusta, ale twarz jest nienaruszona. Telewizja pokazała też nieśmiertelnik Prabhakarana (z wygrawerowanym numerem 0.01) i jego dokumenty. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy potwierdzić, iż zabiliśmy Prabhakarana, bezwzględnego przywódcę terrorystów - podkreślał generał Sarath Fonseka.

Lider Tamilskich Tygrysów zginął w poniedziałek, gdy karetką próbował uciec przed nadciągającym wojskiem.

25 lat wojny domowej





Prabhakaran jako osiemnastolatek w 1972 roku utworzył organizację pod nazwą Nowe Tamilskie Tygrysy - przyjęła ona obecną nazwę Tygrysów Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu (LTTE) w 1976 roku. Sam lider LTTE jest oskarżany o 51 aktów przemocy i ścigany za terroryzm m.in. przez Interpol.

Trwająca od 1983 roku wojna domowa na Sri Lance kosztowała życie ponad 70 tysięcy osób. W niedzielę ogłoszono, że Tamilskie Tygrysy - walczące o utworzenie niepodległego państwa w północnej i wschodniej części Sri Lanki - złożyły broń.