Nie ukryjesz się w tramwaju lub w autobusie

Agnieszka Trojanowska - Bis, TOK FM
18.05.2009 , aktualizacja: 18.05.2009 19:21
A A A Drukuj
Chcesz oszczędzić - podaj swoje dane osobowe. Od początku przyszłego roku warszawski Zarząd Transportu Miejskiego wprowadza obowiązkowe imienne karty miejskie dla biletów 30- i 90-dniowych.
Według urzędników karta ze zdjęciem jest praktyczniejsza. W przypadku jej zgubienia będzie można szybko ją zablokować.
ZTM
Według urzędników karta ze zdjęciem jest praktyczniejsza. W przypadku jej zgubienia będzie można szybko ją zablokować.
Oznacza to, że jeżeli chcemy zaoszczędzić na przejazdach, to musimy podać swój PESEL, imię i nazwisko, i miejsce zamieszkania. ZTM będzie mógł też zbierać informacje z czytników i bramek metra, czyli w bazie będzie informacja o tym, gdzie byliśmy konkretnego dnia o konkretnej godzinie. Jak pisze poniedziałkowe Życie Warszawy - w sprawie zainterweniował już Rzecznik Praw Obywatelskich.

Teraz mamy jeszcze wybór - możemy wykupić kartę imienną czyli taką ze zdjęciem, albo kartę anonimową. Od stycznia ma się to zmienić, karty anonimowe będą wycofane, a każdy pasażer, który chce oszczędzić - będzie musiał wykupić kartę imienną.

Igor Krajnow, rzecznik ZTM, przyznaje w rozmowie z radiem TOK FM, że dotychczas karty anonimowe były najpopularniejsze wśród pasażerów. Na 430 tysięcy wszystkich kart, tylko 60 tysięcy to karty imienne. Jak widać popularność karty anonimowej nie jest argumentem dla ZTMu. Te zapowiedzi stały się za to argumentem do interwencji dla Rzecznika Praw Obywatelskich. Bo wykupując kartę imienną musimy podać swoje dane osobowe.

- Rzecznik zwrócił uwagę na kwestię techniczne, w tym zabezpieczanie danych i ich przetwarzanie. - mówi Marta Kukowska, z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Bo nie wiadomo, do czego miałby wykorzystać ZTM informacje o swoich pasażerach. Na pewno z zebranych danych może korzystać policja. Krajnow przekonuje, że karta imienna ma same zalety dla pasażerów, m.in. gdy ją zgubimy - można ją łatwo zablokować, a potem niewykorzystaną część biletu przekodować na nową kartę.

Pasażerowie niechętnie, ale zgadzają się na te warunki.

- Muszę się zgodzić na to, co ja zrobię, skoro taki mają wymóg w ZTMie. - mówi pan Tomek, czekający na autobus na placu Krasińskich.

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował jednak w tej sprawie zapytanie do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Podziel się