Na miejsce pojechała policyjna załoga. Paw rzeczywiście przechadzał się środkiem drogi a samochody stały. Był to najwyraźniej uciekinier z ZOO. Kierował się w stronę mostu na Wiśle.
Policjanci mieli pewne obawy jak paw zareaguje na próbę łapania. Ale okazało się, że jest bardzo przyjacielski. Łasił się do policjantów, a potem bez problemu dał się wziąć na ręce i zawieźć radiowozem do ZOO.