Dam Lechowi Wałęsie więcej pieniędzy niż Libertas. Niech tylko nie jedzie do Madrytu na ich kongres - zapowiedział Janusz Palikot. Były prezydent zapowiedział, że wybiera się na kolejny zjazd partii Declana Ganleya, tym razem w Madrycie.
- Jeśli Lech Wałęsa jest do kupienia za 100 tys. to ja daję 110 tys. żeby nie pojechał do Madrytu - powiedział serwisowi PolitbiuroJanusz Palikot. Jego zdaniem niezależnie od tego, czy Lech Wałęsa zgadza się z ich poglądami czy nie już dał im wynik w postaci zainteresowania Libertasem w Polsce i Europie. Palikot podkreśla, że Lech wałęsa jest doświadczonym politykiem, więc wie że taki sygnał oznacza formę promocji dla ugrupowania politycznego.
- Jeżeli to jest tylko kwestia pieniędzy to jestem pewien, że znajda się w Polsce ludzie gotowi zapłacić, żeby Lech Wałęsa nie jechał na kolejne kongresy Libertas - mówi.
Poseł PO przekonuje, że były prezydent ma za niskie uposażenie. Nie powinno więc być tak, żeby musiał jeździć po świecie i spotykać się z różnymi, wątpliwymi środowiskami.