Wałęsa potwierdza. Jedzie na kolejny kongres Libertasu

rik
13.05.2009 , aktualizacja: 13.05.2009 14:48
A A A Drukuj
B. prezydent Lech Wałęsa potwierdził, że weźmie udział w konwencji Libertas w Madrycie. - W związku z poniewieraniem mnie, w związku z posądzeniem mnie, że się sprzedałem, przedłużam tę akcję, powalczymy - powiedział Wałęsa. Radosław Sikorski w Radiu Zet powiedział, że były prezydent rozmienia się na drobne.
Declan Ganley, założyciel partii Libertas
Fot. Albert Zawada / AG Fot.
Declan Ganley, założyciel partii Libertas
Lech Wałęsa
Fot. Dariusz Gorajski / AG
Lech Wałęsa
Pytany, czy nie obawia się kolejnej fali krytyki za wspieranie partii Declana Ganleya powiedział, że to go właśnie zdopingowało. Na pytanie czy ma 5 wykładów zapisanych w kontrakcie z liderem Libertasu odparł, że "może 100, a może 200".

1 maja pojawił się niespodziewanie na kongresie w Rzymie. Tam spotkał się z okrzykami "TW Bolek", "Zdrajca". - Jadę na dyskusję z oponentami europejskimi. Nie zapisuję się do nich, nie pomagam, nie robię, ale chcę wiedzieć, chcę znać, chcę pomóc Unii, ale z różnych punktów - tłumaczył Wałęsa.

Po udziale w kongresie Libertas posypały się na jego gromy. - Krytyka mnie zachęciła - mówi Wałęsa - Naubliżano mi, że się sprzedałem. Nikt mnie nie kupił i nie kupi.

Mądrości szukam wszędzie

Były prezydent powtórzył, że patrzy na Unię krytycznie. - Popieram oficjeli, ale kontrolowanych i reformowanych. Nie mają patentu na mądrość. Mądrości trzeba szukać wszędzie - mówił Wałęsa.

Nie uważa, żeby jego udział w kongresie mógł zaszkodzić Platformie - Te spotkania nie służą wpieraniu czy przeszkadzaniu kimkolwiek. W Polsce będę głosował na Platformę, popieram Tuska. PO nie jest idealna, moje poparcie jest krytyczne. W Polsce nic lepszego teraz nie ma - mówił były prezydent. - Nie wspieram Libertas, przyglądam się, mówię o pokojowej walce. Jest miejsce na krytyczne spojrzenie na Unię, na zorganizowaną walkę - dodał.

Nawet z diabłem się spotkam

Wałęsa nie zgadza się z twierdzeniem, że stał się twarzą Libertas - Moją twarzą grają wszyscy gdzie się da. Nawet z diabłem się spotkam, żeby powiedzieć, że jest pan Bóg, kocham pana Boga i mimo swej grzeszności należę do pana Boga.

Wymijająco odpowiedział na pytania dziennikarzy, czy zna poglądy Libertas - Ja się z nimi nie zgadzam. Słucham, mówię, że popieram Unię i zmiany powinny być mądre. Zamknąć, zabronić, powystrzelać (Libertas - red.), to nie jest rozwiązanie. Ja podejmuję dyskusję i otwartą walkę o uczciwość i prawdę - powiedział Wałęsa.

Czekam na protesty i gwiazdy. To jest barwne. To jest demokracja, o to walczyłem. Braw mam dużo, lubię je, ale gwizd też się przyda.

Politycy Libertas z Brukseli przyznają, że Wałęsa pojawi się nie tylko na czwartkowej konwencji w Madrycie, ale także na konwencjach partii w czterech innych stolicach

Sikorski: Wałęsa wykroczył poza dotychczasową rolę

- W Madrycie mówi się o tym, nasza ambasada wystąpiła o pozwolenie na broń dla ochrony i na salonik VIP dla Wałęsy - powiedział w RADIU ZET Sikorski.

Minster spraw zagranicznych dodał, że jego resort ograniczył się do niezbędnych działań ws. obsługi wizyty Wałęsy w Madrycie . - Nie będziemy wspierać działań komercyjnych, czy politycznych byłego prezydenta - powiedział Sikorski.

MSZ współpracuje z Wałęsą jako członkiem grupy refleksyjnej w Unii Europejskiej, ale zdaniem Sikorskiego "tutaj daleko wykroczył poza tą rolę".

Sikorski przyznał, że w pewnym sensie, rozumie Wałęsę, który szuka sposobu na zarobienie pieniędzy. - Byli prezydenci dostają 4 tys. zł netto miesięcznie i potem mamy tego rezultaty, bo albo proszą o wsparcie ukraińskich, albo irlandzkich milionerów - przyznał.

Według niego Lech Wałęsa "jest postacią światową, potrzebuje utrzymać fundację" i za 4 tys. zł nie da się tego zrobić.

- Mszczą się lata takiego wytykania przez tabloidy politykom każdego grosza. Byli premierzy nie mają np. żadnego uposażenia, więc jeśli będziemy tak im płacili, to będą się zwracać po pieniądze do różnych podejrzanych źródeł - dodał Sikorski.

- To są aktywności Lecha Wałęsy, trudno się z nimi zgodzić, trudno je przyjąć. Niektórzy z nas będą go namawiać, by nie jeździł na zjazdy partii Libertas. Nie jestem jednak optymistą, bo Wałęsa zawsze chodził własnymi drogami - powiedział z kolei w radiu RMF FM wicepremier Grzegorz Schetyna.

Podziel się