Kurtyka wściekł się za cenzora w IPN

opr. us
12.05.2009 , aktualizacja: 12.05.2009 22:52
A A A Drukuj
Prezes IPN zareagował bardzo nerwowo na wieść o wpadce Instytutu i zatrudnieniu w delegaturze w Olszytnie byłego PRL-owskiego cenzora - informuje "Dziennik". - Kurtyka się wściekł, trzaskał drzwiami, wszyscy schodzili mu z drogi - relacjonowali gazecie pracownicy IPN.
Stanisław Achremczyk odebrał nominację tydzień temu.
Fot. Przemysław Skrzydło / AG
Stanisław Achremczyk odebrał nominację tydzień temu.
Szef IPN Janusz Kurtyka
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Szef IPN Janusz Kurtyka
Sprawę zatrudnienia w Instytucie byłego PRL-owskiego cenzora ujawnił poniedziałkowy program "Teraz My". Stanisław Achremczyk zrezygnował ze stanowiska, a Kurtyka wezwał do siebie szefa oddziału IPN w Białymstoku, odpowiedzialnego za nominację.

Kurtyka trzaskał drzwiami

- Kurtyka się wściekł, trzaskał drzwiami, wszyscy schodzili mu z drogi - mówili "Dziennikowi" pracownicy Instytutu. Okazuje się bowiem, że przeszłość Achremczyka doskonale znano w białostockim IPN.

- To straszny wstyd, to nas powołano do kontrolowania przeszłości ludzi z pierwszych stron gazet, a sami nie potrafimy kontrolować swojej instytucji - mówi "Dziennikowi" anonimowo jeden z historyków centrali IPN.

Tylko kilka dni cieszył się ze stanowiska

Achremczyk szefem olsztyńskiej delegatury był dopiero od środy. Podkreślał, że on nie zabiegał o kierowanie IPN w Olsztynie, bo otrzymał taką propozycję. Kierownictwo wiedziało o tym, iż pracował w Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Jeszcze w piątek na oficjalnej stronie delegatury wisiała notka biograficzna Achremczyka z informacją o pracy w cenzurze.

W poniedziałkowym programie TVN "Teraz my" ujawniono, że mianowany w ubiegłą środę naczelnik delegatury IPN w Olsztynie prof. Stanisław Achremczyk był w PRL pracownikiem Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Zdaniem autorów programu jego zatrudnienie w IPN jest niezgodne z ustawą o Instytucie, ponieważ jej artykuł 11 mówi, że pracownikiem IPN nie może być osoba, która "pełniła służbę, pracowała lub była współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa", wśród których jest wymieniany również GUKPPiW.

Cały artykuł w "Dzienniku"



Podziel się