5 tys. zł, które Janusz Palikot wpłacił na konto Prawa i Sprawiedliwości zostało już zwrócone wpłacającemu - dowiedziało się radio RMF FM. - Za nisko nas ceni. Taki milioner mógłby dać więcej - wyjaśnia poseł Suski z PiS.
Janusz Palikot wpłacił pieniądze na kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości po tym, jak ta partia przygotowała spot, którego bohaterem jest właśnie poseł z Lublina. To był gest wdzięczności. Palikot chciał, żeby spot był jak najczęściej emitowany.
Spot składa się głównie z archiwalnych ujęć Palikota, który m.in. pije alkohol, pokazuje się w koszulce z napisem "Jestem gejem", dłubie w nosie, pokazuje język. Jest też fragment ze słynnej konferencji Palikota, podczas której wystąpił z wibratorem i rewolwerem; słychać też wypowiedziane przez niego kilka niecenzuralnych zwrotów.
PiS chciało w ten sposób pokazać prawdziwy, w ich mniemaniu, obraz PO. Palikot uznał, że to doskonała promocja jego osoby.
Prawo i Sprawiedliwość nie chce jednak pieniędzy Palikota. Kwota 5 tys. została już odesłana na konto wpłacającego.