Gruzja: 70 aresztowań po wczorajszym buncie

tan, PAP, Gazeta.pl
06.05.2009 , aktualizacja: 06.05.2009 08:27
A A A Drukuj
Zbuntowanych żołnierzy wywieziono z bazy w autobusach Fot. Shakh Aivazov AP Zbuntowanych żołnierzy wywieziono z bazy w autobusach
Po wczorajszym buncie batalionu pancernego w gruzińskim Muchrowani władze aresztowały 50 oficerów armii, 7 oficerów żandarmerii i 13 cywilów. Według agencji Civil.ge wśród nich jest Koba Kobaladze, były dowódca gwardii narodowej. Tbilisi wycofało się z zarzutu "rosyjskiej inspiracji" buntu, a opozycja mówi o próbie wprowadzenia stanu wyjątkowego.
Prezydent Micheil Saakaszwili rozmawia z żołnierzami, którzy dołączyli do puczystów
Fot. POOL REUTERS
Prezydent Micheil Saakaszwili rozmawia z żołnierzami, którzy dołączyli do puczystów
Gruzińskie wojska otaczają zbuntowaną bazę
Fot. DAVID MDZINARISHVILI REUTERS
Gruzińskie wojska otaczają zbuntowaną bazę
Gruzińskie wojska otaczają zbuntowaną bazę
Fot. DAVID MDZINARISHVILI REUTERS
Gruzińskie wojska otaczają zbuntowaną bazę
W bazie wojsk pancernych Muchrowani położonej 30 kilometrów od stolicy doszło wczoraj do trwającego kilka godzin buntu. Gdy na miejscu pojawił się prezydent Micheil Saakaszwili zdecydowana większość z około 500 żołnierzy się poddała. Początkowo Tbilisi oskarżyło Rosję o autorstwo wojskowego buntu, jednak później się z tego zarzutu wycofało.

Prezydent Saakaszwili zapewnił później w wystąpieniu telewizyjnym, że bunt był sprawą odosobnioną i że sytuacja w kraju jest pod kontrolą.

Nie wiadomo czego chcieli buntownicy

Jak odnotowuje agencja Associated Press, wiele aspektów spisku nadal pozostaje niejasnych. Władze gruzińskie, które w pierwszym momencie buntu oskarżyły Rosję o zaangażowanie w wydarzenia, następnie wyraźnie wycofały się z oskarżeń, podkreślając jedynie, iż celem zbuntowanej jednostki miało być przede wszystkim udaremnienie rozpoczynających się w środę i mających potrwać do 1 czerwca manewrów wojskowych NATO w Gruzji.

Opozycja: To próba wprowadzenia stanu wyjątkowego

Do buntu w Muchrowani doszło po tygodniach nieprzerwanych ulicznych wystąpień opozycji gruzińskiej, domagającej się ustąpienia Saakaszwilego - odnotowuje Associated Press.

Opozycja w środę zakomunikowała, iż "do czasu wyjaśnienia się sytuacji" zawiesza wcześniejszy plan zablokowania na 2-3 dni kluczowej autostrady w trzech punktach pod Tbilisi. Zwiad Dzidziguri, lider Partii Konserwatywnej, informując o zawieszeniu protestu jednocześnie oskarżył prezydenta o "wykorzystywanie armii gruzińskiej dla celów politycznych (...) Absolutnie nie wierzymy, by armia gruzińska mogła paść ofiarą rosyjskiej prowokacji czy też by realizowała rosyjskie zamiary". Z kolei Dawid Gamkrelidze, przywódca Partii Nowych Praw, wchodzącej w skład opozycyjnego Sojuszu na rzecz Gruzji, oświadczył, że "podejrzewa, iż przez władze przygotowywany jest obecnie grunt do wprowadzenia stanu wyjątkowego".

Podziel się