Spór o maturalny klucz: Robimy krzywdę młodym ludziom

mm
04.05.2009 , aktualizacja: 04.05.2009 18:18
A A A Drukuj
LO nr III w Gdyni Fot. Damian Kramski / AG LO nr III w Gdyni
Maturzyści uczeni są "pod klucz". Problem pojawia się na studiach - uważa prof. Marcin Król, który w ubiegłym roku napisał test maturalny i - według ustalonych kryteriów - oblał egzamin. - Robimy krzywdę młodym ludziom - mówi w rozmowie z TOK FM. - Będziemy nad tym pracować - zapewnia z kolei Mirosław Sawicki, wicedyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Klucz do tegorocznego egzaminu jeszcze nie powstał.
IV LO w Białymstoku
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
IV LO w Białymstoku
egzamin
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
egzamin
Matura 2009: Arkusze i rozwiązania>>

Profesor oblał maturę

Dyskusja na temat klucza maturalnego z języka polskiego toczy się od momentu wprowadzenia tzw. nowej matury. W ubiegłym roku "Dziennik" przeprowadził prowokację. Testy maturalne z języka polskiego rozwiązali: prof. Marcin Król oraz pisarz Antoni Libera. Po sprawdzeniu ich matur przez egzaminatorów okazało się, że Libera zdał bardzo słabo, natomiast Król... oblał egzamin. Przyznano mu: za rozwinięcie tematu - 8 na 25 punktów, za kompozycję - 0 na 5, za styl - 1 na 5, za język - 6 na 12.

W radiu TOK FM prof. Król rozmawiał na temat klucza z prof. Mirosławem Sawickim, wicedyrektorem CKE.

Po co nam klucz?

- Klucz to tylko wskazówki dla nauczycieli, jak powinni oceniać prace maturalne, a nie żelazny schemat - zapewnia Sawicki. Jak dodaje, w momencie pisania egzaminu maturalnego nie ma żadnego klucza. Jest on ustalany dopiero po oglądzie wybranych kilkuset prac egzaminacyjnych. Kiedy CKE opublikuje klucz do tegorocznych testów? Jeszcze nie wiadomo.

Po co w ogóle robić klucz? - Przytoczę przykład sprzed lat, kiedy maturzyści pisali tylko esej. Kuratorium w Łomży zrobiło eksperyment. Prace maturalne z lat dziewięćdziesiątych zostały przepisane i dane do sprawdzenia tym samym nauczycielom, którzy oceniali je wcześniej. Oceny były inne. My chcemy dojść do sytuacji, w której oceny na terenie całego kraju są porównywalne - mówi Sawicki.

- Ja rozumiem, o co chodzi - mówi prof. Król. - Inteligentną, indywidualną pracę jeden nauczyciel oceni jako znakomitą, drugi jako poronioną. Tu będzie zawsze kłopot - dodaje.

"Robimy krzywdę młodym ludziom"

- Robimy krzywdę młodym - uważa Król. - Studenci często nam mówią, że nie mogą ogarnąć szerszych tematów. Mówią, że pisali nową maturę i potrzebują klucza - mówi Król, który wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Jak wspomina, w ubiegłym roku pierwszy raz zdarzyło mu się, że połowa studentów oblała egzamin z Historii Idei. - To było beznadziejne. Studenci umieli podać datę, ale nie potrafili porównać dwóch zjawisk - mówi.

"Za dużo ludzi zdaje maturę"

Maturzyści 2009: Banalne, choć lektur nie czytałem>>

Zdaniem prof. Króla matura jest zbyt prosta. - Za dużo ludzi zdaje maturę. Jeżeli już takie tłumy walą, to niech oblewają - mówi. - Egzamin powinien być trudniejszy, mogę się z tym zgodzić - odpowiada Sawicki. I zapewnia: - Będziemy pracować nad kluczem, tak samo jak pracujemy nad tematami i nad procedurą ich ustalania.

Podziel się