Czy dopalacze szkodzą? Biegli unikają odpowiedzi

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
04.05.2009 , aktualizacja: 04.05.2009 14:27
A A A Drukuj
Od stycznia lubelscy prokuratorzy próbują ustalić, czy dopalacze szkodzą. Znalezienie odpowiedzi na pytanie nie jest proste. Biegli unikają wydania jednoznacznych opinii. Zasłaniają się brakiem danych na temat szkodliwości takich środków.
Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na 18 miesięcy każdej niebezpiecznej substancji
Fot. Albert Zawada / AG
Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na 18 miesięcy każdej niebezpiecznej substancji
ZOBACZ TAKŻE


Śledczy zaczęli postępowania po tym jak na policję zgłosiła się studentka, która po zażyciu jednego z dopalaczy bardzo źle się poczuła. - Miała zawroty głowy i ogólnie czuła się słabo - mówił w styczniu radiu TOK FM zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie Marek Zych. Śledczy poprosili o opinię biegłych. Pierwsze ekspertyzy wskazały, że dopalacze zawierają substancje psychoaktywne, które mogą różnie działać na organizm człowieka.

Prokuratura wystąpiła więc o kolejne badania. I tutaj sprawy zaczęły się komplikować. - Niestety wciąż nie dysponujemy dowodami, które by w sposób jasny i oczywisty wyjaśniały, czy środki które zażyła pokrzywdzona mogły zagrażać jej życiu albo zdrowiu - mówi prokurator Zych. Z ekspertyzy Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wynika, że jak dotąd nie opublikowano danych na temat dawek śmiertelnych lub toksycznych u ludzi. A to uniemożliwia wydanie jednoznacznej opinii.

Śledczy nie odpuszczają

Prokuratorzy nie rezygnują ze znalezienia jednoznacznej odpowiedzi. - Zapytamy biegłych, czy sprawdzali literaturę międzynarodową na ten temat, w szczególności z tych krajów, w których tego typu środki są zakazane - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie.

Z informacji radia TOK FM wynika, że dopalaczami ponownie zainteresował się sanepid. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie zleciła stacji powiatowej przygotowanie próbek do badań. Mają one trafić do instytutów naukowych z prośbą o szczegółowe zbadanie i jednoznaczne stwierdzenie, czy są to substancje uzależniające czy też nie.

Podziel się