Znamy już pytania z dzisiejszego egzaminu:
Zobacz arkusz matury podstawowej>> i
matury rozszerzonej>> Przykładowe odpowiedzi na edukacja.gazeta.pl>> Ponad 440 tysięcy maturzystów przystąpiło do obowiązkowego egzaminu maturalnego z języka polskiego. Egzamin z polskiego rozpoczął się po godzinie 9. Można go było zdawać na poziomie podstawowym lub rozszerzonym. Na poziomie podstawowym trwał 170 minut, a na rozszerzonym - 180 minut.
Pierwsza część - test - polegała na pracy nad tekstem źródłowym, który był zamieszczony w piśmie "Focus" przed kilkoma laty. Maturzyści musieli odpowiedzieć na pytania dotyczące artykułu "Hipnoza - pomost do podświadomości".
Podstawowa poszła w klasykę W wypracowaniu na podstawie fragmentu "Chłopów" Władysława Reymonta należało scharakteryzować starego Bylicę i to, jak odnosił się do córek. W tym pytaniu maturzyści zastanawiali się też nad losem starszych ludzi.
Maturzyści mogli też porównać dwie bohaterki "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza - Telimenę i Zosię. Tekstem źródłowym były cztery fragmenty tego dzieła.
Rozszerzona: Myśliwski i Kochanowski Maturzyści, którzy zdecydowali się na "trudniejszą" wersję egzaminu z języka polskiego musieli napisać wypracowania nt.: "Metafora drogi w powieści "Kamień na kamieniu" Wiesław Myśliwskiego" oraz "Różnica między rozumem a mądrością na podstawie "Pieśni XXII" i "Trenu IX" Jana Kochanowskiego".
Matura nie przeciekła? Tegorocznym egzaminom towarzyszy akcja "Bezpieczna Matura 2009", zainicjowana w związku z przeciekami testów gimnazjalnych. Zadania maturalne w ponad 8 tysiącach liceów i techników w całej Polsce zostały dowiezione w ostatniej chwili, między godziną 5:00 a 7:30. Wszystko po to, by ograniczyć możliwość złamania pieczęci i ujawnienia zadań uczniom. Zgodnie z procedurami z poprzednich lat arkusze mógł odebrać od kuriera osobiście dyrektor szkoły a w wyjątkowych przypadkach upoważniony przez niego pracownik.
Było spokojnie, tylko jeden alarm bombowy Egzamin przebiegał spokojnie, do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej dotarła wiadomość o fałszywym alarmie bombowym w Łapach w woj. podlaskim, nie miał on jednak wpływu na przebieg egzaminu - poinformował Mirosław Sawicki, wicedyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Inny problem wystąpił w Koszalinie. Siedmiu absolwentów prywatnego Liceum Ogólnokształcącego nie przystąpiło do matury. Dyrektor placówki nie dopełniła bowiem formalności i
nie zgłosiła rejestru uczniów do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Jak poszło? Zachęcamy do dyskusji na forum