Tusk waha się, czy jechać na szczyt Unii do Pragi

awe, PAP
04.05.2009 , aktualizacja: 04.05.2009 06:46
A A A Drukuj
To ma być zwieńczenie najważniejszej inicjatywy rządu w polityce zagranicznej. Ale Donald Tusk wciąż nie zdecydował, czy weźmie udział w unijnym szczycie w czwartek w Pradze, na którym ma zostać zainaugurowany program Partnerstwa Wschodniego - informuje "Dziennik".
Lech Kaczyński, Donald Tusk
Fot. Geert Vanden Wijngaert AP
Lech Kaczyński, Donald Tusk
Zdaniem źródeł dyplomatycznych premier obawia się, że prezydent, który już zapowiedział swoją obecność na szczycie, zajmie twardsze od rządu stanowisko wobec Rosji. I utrudni przygotowywaną przez ekipę Tuska odwilż w stosunkach z Moskwą.

- Decyzję o tym, czy polecieć do Pragi, premier podejmie w ostatniej chwili - przyznaje rzecznik rządu Paweł Graś. To zaskakująca zwłoka, bo Tusk wielokrotnie deklarował, że Partnerstwo to priorytet polityki jego rządu.

- Po raz pierwszy przeprowadziliśmy od A do Z ważny unijny projekt, a nie byliśmy jedynie pasywnym graczem. Prezydent w ogóle w tym nie uczestniczył, wręcz długo nic o tym nie wiedział - tłumaczy rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Szef MSZ Radosław Sikorski, który we wtorek leci do Moskwy, aby przygotować wrześniową wizytę w Polsce premiera Władimira Putina, jest skłonny namawiać Tuska, aby poleciał do Pragi. Wierzy, że szef rządu w razie czego skontruje wypowiedzi prezydenta - pisze "Dz".

Więcej w dzisiejszym wydaniu ''Dziennika''

Podziel się