Udział Wałęsy w piątkowym kongresie tej eurosceptycznej partii został skrytykowany przez większość polskich polityków, zarówno tych popierających Wałęsę, jak i jego przeciwników. Sam Wałęsa wczoraj przez cały dzień nie komentował swojego wystąpienia.
Dziś rozmawiając z dziennikarzami
TVN24 tłumaczył, że będzie wszędzie tam, gdzie "będzie się mówić o Europie, o lepszych rozwiązaniach". - Będę popierał każdego, kto w cywilizowany sposób szuka rozwiązań. Nie wyłamuję się ze struktur, pracuję dla Unii Europejskiej. Jestem zwolennikiem Platformy Obywatelskiej - mówił Wałęsa. - 80 proc. ludzi nie bierze udziału w wyborach. Czy dla 80 proc. Libertas nie może czegoś zorganizować. Dlaczego mamy im przeszkadzać. Monopol kogokolwiek?
Wałęsa mówił też, że szuka nowych rozwiązań. - Chcę dopingować obecne struktury, żeby lepiej pracowały. Jak to zrobić? Jak radykałowie są niezorganizowani, są bardzo niebezpieczni. Lepiej, jak są zorganizowani, bo podlegają pewnym zasadom. Dlatego będę wszędzie, gdzie będzie się mówić o Europie, o lepszych rozwiązaniach - mówił.
Pytany, czy jest przeciwnikiem konstytucji europejskiej Wałęsa powiedział: - Nie jest to konstytucja moich marzeń, ale lepiej mieć jakieś sterowanie, niż nie mieć żadnego.
Były prezydent przyznał, że wystąpienie na kongresie wziął honorarium. - Za darmo tego nie robię. W Polsce zarabiam ok. 3 tys. zł. To mi nie wystarcza na utrzymanie domu i prowadzenie normalnego życia. Muszę dorabiać - tłumaczył.