Zbigniew Boniek: Agent dzwonił do Feyenoordu, odesłali go do Leo Beenhakkera

dsz, Cafe Futbol
2009-05-03 , aktualizacja: 03.05.2009 13:55
A A A Drukuj
W niedzielnym Cafe Futbol Zbigniew Boniek opowiedział o telefonie, który odebrał od menedżera piłkarskiego Antonio Caliendo. Włoski agent, który chciał załatwić jednemu ze swoich piłkarzy transfer do Feyenoordu Rotterdam, został przez władze klubu odesłany do osoby, która teraz zajmuje się sprawami kadrowymi. Jest nią Leo Beenhakker.
Zbigniew Boniek
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Zbigniew Boniek
Ciekawą historię opowiedział w niedzielnym Cafe Futbol Zbigniew Boniek.

Otóż, jak opowiada były reprezentant Polski, niedawno zadzwonił do niego jego były menedżer Antonio Caliendo, z prośbą o numer telefonu do selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera.

Włoski menedżer wcześniej kontaktował się Feyenoordem Rotterdam, ponieważ starał się załatwić transfer do holenderskiego klubu, jednemu ze swoich piłkarskich klientów.

W Feyenoordzie jednak nie udzielono mu potrzebnych informacji i odesłano do osoby, która zajmuje się teraz sprawami transferowymi, a jest nią mianowicie Leo Beenhakker!

Czy oznacza to, że Leo pomimo zapewnień, że koncentruje się tylko i wyłącznie na reprezentacji Polski pracuje również dla Feyenoordu?

Ostatnia przygoda Beenhakkera z Feyenoordem miała miejsce w sezonach 1997 - 2000. Od 2006 roku Holender jest trenerem polskiej kadry.



Podziel się