Ciekawą historię opowiedział w niedzielnym Cafe Futbol Zbigniew Boniek.
Otóż, jak opowiada były reprezentant Polski, niedawno zadzwonił do niego jego były menedżer Antonio Caliendo, z prośbą o numer telefonu do selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera.
Włoski menedżer wcześniej kontaktował się Feyenoordem Rotterdam, ponieważ starał się załatwić transfer do holenderskiego klubu, jednemu ze swoich piłkarskich klientów.
W Feyenoordzie jednak nie udzielono mu potrzebnych informacji i odesłano do osoby, która zajmuje się teraz sprawami transferowymi, a jest nią mianowicie Leo Beenhakker!
Czy oznacza to, że Leo pomimo zapewnień, że koncentruje się tylko i wyłącznie na reprezentacji Polski pracuje również dla Feyenoordu?
Ostatnia przygoda Beenhakkera z Feyenoordem miała miejsce w sezonach 1997 - 2000. Od 2006 roku Holender jest trenerem polskiej kadry.