Kancelaria Prezydenta wydała 300 tys. zł na długopisy

opr. us
02.05.2009 , aktualizacja: 02.05.2009 14:23
A A A Drukuj
W ciągu ostatniego półtora roku Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przeznaczyła ponad 300 tysięcy złotych na zakup piór i długopisów - informuje serwis internetowy tvp.info. Wyroby służą jako prezenty m.in. dla członków zagranicznych delegacji. - To szalone kwoty. Budżet Kancelarii Prezydenta powinien zostać zmniejszony - komentuje wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO).
Ciekawe, jaki długopis od Lecha Kaczyńskiego otrzymał Silvio Berlusconi?
Fot. Czarek Sokolowski AP
Ciekawe, jaki długopis od Lecha Kaczyńskiego otrzymał Silvio Berlusconi?
Przetargi na pióra i długopisy kancelaria ogłaszała w listopadzie 2007 roku i w marcu 2009 roku. Obydwa wygrała jedna z firm z Dolnego Śląska. Wartość zamówień wyniosła w sumie ponad 300 tysięcy złotych. Za tę kwotę kupiono prawie trzy tysiące sztuk. Wszystkie od renomowanych producentów: Stipula, Waldmann, Visconti, Waterman i Sheaffer. Na piórach i długopisach nadrukowano tzw. faksymile, czyli wzór podpisu prezydenta albo Pierwszej Damy - informuje tvp.info.

Po co Kancelarii Prezydenta trzy tysiące piór i długopisów? "Pióra wieczne i długopisy przeznaczone są na upominki wręczane podczas przyjmowania delegacji oraz składania wizyt przez prezydenta RP i jego małżonkę oraz ministrów Kancelarii Prezydenta" - pisze w wyjaśnieniach do redakcji portalu tvp.info biuro prasowe prezydenta.

Była szefowa gabinetu prezydenta Elżbieta Jakubiak dodaje, że tego typu wyroby są wręczane także podczas nominacji generalskich i ministerialnych oraz przy wielu innych okazjach. - Podobnie było za czasów urzędowania poprzednich prezydentów. Sama mam pióro z faksymile Aleksandra Kwaśniewskiego, które wręczono mi, gdy przejmowaliśmy kancelarię - zaznacza.

Swojego oburzenia nie kryje wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO). - To jakieś niewyobrażalne, szalone ilości. Prezydent marnuje publiczne pieniądze, co jest niebezpieczne szczególnie w dobie kryzysu. To kolejny argument za tym, by zmniejszyć budżet Kancelarii Prezydenta - komentuje.

Podziel się