Aby sprawdzić, czy osoba jest chora na świńską grypę z jej jamy ustnej trzeba pobrać wymaz, który w ciągu 48 godzin przebada Państwowy Zakład Higieny w Warszawie.
TrójmiastoW gdańskim szpitalu zakaźnym przebywa obecnie mężczyzna z objawami przeziębienia, który przyleciał w piątek z Kanady. - Wszystko wskazuje na to, że to nie jest świńska
grypa. Mężczyzna wprawdzie kaszle i ma trochę kataru, ale twierdzi, że nie był w Meksyku, gdzie wybuchła epidemia - powiedział Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki w Gdańsku.
WarszawaDo stołecznego szpitala zakaźnego na obserwację trafił 29-latek deportowany ze Stanów Zjednoczonych. Mężczyzna był deportowany ze Stanów Zjednoczonych, z Teksasu, gdzie przebywał w więzieniu. Ma objawy grypopodobne, został przewieziony na obserwację do szpitala zakaźnego - powiedział Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Hospitalizowany jest także
student z Łodzi. Wcześniej wirusa świńskiej grypy podejrzewano też u 8-letniej dziewczynki
we Wrocławiu. Dziewczynka, która 10 dni temu wróciła z Meksyku, została w piątek wypisana ze szpitala.
Ministerstwo uspokaja W czwartek
Ministerstwo Zdrowia informowało, że w Polsce nadal nie ma żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia tym wirusem. Specjalnym nadzorem w związku z możliwością zakażenia wirusem świńskiej grypy zostaną objęte nie tylko osoby wracające z Meksyku, gdzie stwierdzono pierwsze zakażenia, ale także z
USA i Kanady.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że według danych na godz. 6.00 GMT (8.00 czasu polskiego) w piątek liczba oficjalnie potwierdzonych przypadków świńskiej grypy na świecie wynosi 331, a 10 osób zmarło na tę chorobę.
Na całym świecie przypadki grypy A/H1N1 potwierdzono do piątku w 13 krajach. Władze Meksyku, gdzie po raz pierwszy stwierdzono nową grypę, potwierdziły śmierć z jej powodu 15 osób, ale utrzymują, że mogła być przyczyną zgonu nawet 176 chorych.
Z powodu rozprzestrzeniania się świńskiej grypy życie w Meksyku zamiera