W stolicy o połowę spadła liczba hospitalizowanych osób, które miały objawy wskazujące na tzw. świńską grypę - poinformował sekretarz ds. zdrowia miasta Meksyk Armando Ahued.
Fot. Dario Lopez-Mills AP
Badanie chorych, u których podejrzewa się świńską grypę. Szpital Naval w Mexico City
- Przebadaliśmy w środę 194 osoby, które miały trudności z oddychaniem, z których 18 trafiło do szpitala - wyjaśnił Ahued.
We wtorek do szpitali przyjęto 41 osób.
Burmistrz stolicy Marcelo Ebrard szacuje, że dane te potwierdzają "stabilizację" liczby przypadków podejrzanych o świńską grypę w liczącej 20 milionów mieszkańców aglomeracji.
- Liczby wskazują, że zbliżamy się do etapu stabilizacji - przekonywał burmistrz jednocześnie wzywając mieszkańców miasta, aby pozostali czujni.
W środowym wystąpieniu telewizyjnym prezydent Meksyku Felipe Calderon zalecił, aby Meksykanie "pozostali w domach" podczas weekendu majowego.
W Meksyku, gdzie znajduje się ognisko epidemii, bilans ofiar świńskiej grypy to osiem potwierdzonych zgonów i 84 prawdopodobne.
Na pewno zainfekowanych chorobą zostało 99 osób, natomiast ponad 1600 przypadków jest wciąż sprawdzanych.