Miller: Czekam na Stany Zjednoczone Europy

tm
30.04.2009 , aktualizacja: 30.04.2009 09:20
A A A Drukuj
- Ja pewnie już tego nie dożyję, ale chciałbym mieć świadomość, że Europa będzie czymś w rodzaju Stanów Zjednoczonych Europy, a więc o wiele silnej zintegrowanym kontynentem, w każdym tego słowa znaczeniu - mówił w TOK FM były premier Leszek Miller. Polityk apelował o przyśpieszenie integracji europejskiej.
Leszek Miller i Grzegorz Napieralski wczoraj w Sejmie
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Leszek Miller i Grzegorz Napieralski wczoraj w Sejmie


Nowa Europa

- Nie ma się co obawiać, że stracimy tożsamość - mówił o Traktacie Lizbońskim Miller. Zdaniem gościa TOK FM, nowa zintegrowana Europa "Stanów Zjednoczonych" będzie "domostwem znaczeń". Miller podkreślił, że taka Europa nie jest zagrożeniem dla tożsamości narodowych. - W tym domu każda nacja, każde plemię, nadal będzie miało swoje znaki - zapewnił.

Zdaniem Millera, wydarzenia, które mają miejsce w Europie są "ważne nie tylko dla naszego kontynentu, ale i dla całego świata". Niestety Unia nie posuwa się naprzód. - Strategia lizbońska miała w ciągu 10 lat uczynić gospodarkę europejską najbardziej konkurencyjną na świecie, a przede wszystkim zlikwidować dystans między nami a USA. Niestety ten dystans się nie zmniejszył, a w niektórych dziedzinach zwiększył - wyjaśnił.

Gdzie ta Lizbona?

Głównym problemem Unii Eurpoejskiej mają być narodowe partykularyzmy. O czym świadczy m. in. nie ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego. - Traktat powinien już dawno przez prezydenta być podpisany. Nie rozumiem czemu Kaczyński tak zwleka - zastanawiał się gość Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

W nie ratyfikowaniu były premier dopatruje się wpływu działań eurosceptyków. - Jest takie poczucie w Polsce, że możemy stracić naszą suwerenność, ale przecież my już dawno się nią podzieliliśmy - uważa Miller. - Poza tym, suwerenny naród, który ma poczucie suwerenności, nie może jej stracić - dodał.

Gdzie to euro?

Były premier wymienił, jego zdaniem największe błędy naszego pięciolecia we Wspólnocie. Jest to m. in. nie wejście do strefy euro oraz wykorzystywanie europejskiego Funduszu Spójności jedynie w 50 proc. - To nas stawia (Fundusz Spójności - dop. red.) nie tylko za Irlandią, Hiszpanią, ale też za Litwą, Łotwą, Estonią, to jest bardzo zawstydzające - mówił.

Zdaniem Millera "katastrofa jeśli chodzi o miejsce Polski w Europie, stała się za rządów PiS, a nie za PO". - Za czasów rządów PiS rozmawiałem w Brukseli z jednym z czołowych polityków europejskich - wspominał gość TOK FM. - Powiedział: "Uważamy, że ty i Kwaśniewski nas oszukaliście, przedstawialiście Polskę inną niż ona jest. Teraz dopiero widzimy jaka jest prawdziwa Polska z jej całym ksenofobizmem i liberum veto" - dodał.



Podziel się