"Maseczki dają złudne poczucie bezpieczeństwa"

rik
29.04.2009 , aktualizacja: 29.04.2009 11:53
A A A Drukuj
- Nie przewiduję, by doszło do wybuchu światowego, jak to miało miejsce z hiszpanką - mówi prof. Adam Jelonek. W walce z grypą ważna jest odporność organizmu, a tę - zdaniem profesora - wzmacnia aktywność fizyczna i pozytywne nastawienie. Inaczej żadne maski nam nie pomogą.
Świńska grypa - epidemia
Fot. Miguel Tovar /AP
Świńska grypa - epidemia
GALERIA ZDJĘĆ
- Każda grypa stanowi śmiertelne zagrożenie. Takich przypadków przechodzenia wirusa przez zwierzęta mogliśmy mieć bardzo dużo przez mijające dziesiątki i setki lat - mówi w radiu TOK FM prof. Adam Jelonek założyciel Fundacji Przyjaciół Szpitala Dziecięcego przy ul. Litewskiej. - Nie wszystkie wtedy odnotowywano, teraz dzięki mediom nadajemy temu dramatyczny obraz - dodaje.

Według prof. Jelonka chwilowy spadek odporności spowodowany przemęczeniem, przejedzeniem, przegrzanie, wychłodzeniem, w tym również głęboki stres - to wszystko powoduje, że wirus w pewnym okresie zdobywa przewagę.

Ważne jest, by prowadzić zdrowy tryb życia, bo to wzmacnia nasz system odpornościowy. - Również śmiech, pozytywne nastawienie do życia zwiększa odporność - tłumaczy prof. Jelonek.

- Maseczka daje tylko złudne poczucie, że zrobiliśmy cos żeby się zabezpieczyć i nie jest skuteczna. To takie placebo - mówi prof. Jelonek, który radzi, by się szczepić. - Powinniśmy bardziej zwracać uwagę na kontakty z innymi ludźmi i zwykłe mycie rąk - dodaje.

Podziel się