- Ustaliliśmy, że nie będziemy ustawać w poszukiwaniu sprawców tej okrutnej śmierci, zarówno organy pakistańskie, jak i polskie MSZ, prokuratura i inne instytucje będą podejmować wszelkie działania, aby doprowadzić do odnalezienia i ukarania sprawców - mówił na lotnisku wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer.
Minister stanu w pakistańskim MSZ Khan Nawabzada Malik Amad, który przyleciał do Warszawy deklarował, że Pakistan będzie współpracował z polskimi prokuratorami prowadzącymi śledztwo w tej sprawie. Amad wyraził żal, że mimo największych wysiłków nie udało się ocalić Piotra Stańczaka. - W imieniu prezydenta, premiera i rządu Pakistanu, a także narodu pakistańskiego chciałbym wyrazić kondolencje z powodu brutalnego morderstwa Piotra Stańczaka - mówił.
Ceremonia w Islamabadzie i transport ciała Pierwotnie planowano, że przylot samolotu pakistańskich sił powietrznych Herkules C-130 nastąpi we wtorek wieczorem. Jednak jak się okazało, zorganizowanie transportu było niemożliwe w tak krótkim czasie.
Z wcześniejszych informacji MSZ wiadomo, że lot trwał ponad 12 godzin; na pokładzie samolotu trumnie towarzyszył Amad, a także żołnierze armii pakistańskiej. Przed odlotem samolotu z ciałem Piotra Stańczaka z lotniska w Islamabadzie odbyła się ceremonia pożegnalna z pełnym ceremoniałem wojskowym. Teraz ciało ma zostać przekazane rodzinie.
Piotr Stańczak został porwany przez talibów jesienią ubiegłego roku. W zamian za jego uwolnienie terroryści domagali się zwolnienia z więzień swoich towarzyszy. Wobec niespełnienia tych żądań przez pakistańskie władze, 7 lutego ogłosili, że Polak został zabity.