WHO podniosła stopień zagrożenia pandemią grypy

mm, PAP
28.04.2009 , aktualizacja: 28.04.2009 08:48
A A A Drukuj
Keiji Fukuda, zastępca dyrektora generalnego WHO Fot. AP Keiji Fukuda, zastępca dyrektora generalnego WHO
Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ogłosili czwarty stopień zagrożenia pandemią świńskiej grypy na sześciostopniowej skali. "Prawdopodobieństwo wybuchu pandemii wzrosło, jednak nie jest ona jeszcze nieunikniona" - głosi komunikat WHO.
Pasażer z Meksyku na lotnisku we Frankfurcie
Fot. JOHANNES EISELE REUTERS
Pasażer z Meksyku na lotnisku we Frankfurcie
Mężczyzna w maseczce ochronnej w restauracji, Meksyk
Fot. STRINGER/MEXICO REUTERS
Mężczyzna w maseczce ochronnej w restauracji, Meksyk
Podróżni w maskach czekają metro, Meksyk
Fot. Rodrigo Abd AP
Podróżni w maskach czekają metro, Meksyk
Już czwarty stopień zagrożenia

Czwarta faza rozwoju pandemii charakteryzuje się tym, że wirus odzwierzęcy posiada już udokumentowaną zdolność przenoszenia się z człowieka na człowieka, lecz dochodzi do tego tylko na poziomie mniejszych społeczności.

Dla porównania, w fazie trzeciej występują zachorowania wśród ludzi, lecz nie ma dowodów na transmisję choroby pomiędzy nimi, lub dochodzi do tego jedynie sporadycznie. Ten stopień zagrożenia pandemią WHO wprowadziła w 2005 r. w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa ptasiej grypy. Dopiero najwyższy, szósty, stopień na skali oznacza faktyczną pandemię.

W tej chwili "sytuacja jest bardzo płynna" - oświadczył zastępca dyrektora generalnego WHO Keiji Fukuda. Jak ocenił, możliwe jest zarówno ponowne obniżenie stopnia zagrożenia, jak i jego podniesienie do fazy piątej.

Nie ma potrzeby zakazu podróżowania

- W epoce globalnych podróży, gdy ludzie błyskawicznie przemieszczają się samolotami, nie ma regionu, do którego wirus nie mógłby dotrzeć - powiedział Fukuda. WHO nie zaleca jednak wprowadzania zakazów podróżowania. Zdaniem organizacji, należy skoncentrować się na łagodzeniu przebiegu choroby, zamiast na próbach zahamowania jej ekspansji.

- Zamykanie granic, ograniczanie możliwości podróży ma niewielkie efekty, jeśli chodzi o powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa - ocenił. - Musielibyśmy wprowadzić drakońskie restrykcje na na poodróżnych, żeby osiągnąć jakikolwiek efekt - dodał.

Wczoraj wieczorem meksykańskie ministerstwo zdrowia podało, że liczba śmiertelnych ofiar wirusa tzw. świńskiej grypy w Meksyku wzrosła do co najmniej 152.

Podziel się