Nieuchwytną pumę widziano już w centralnej Polsce

PAP
27.04.2009 , aktualizacja: 27.04.2009 17:56
A A A Drukuj
Policjanci z Opoczna (Łódzkie) wraz z miejscową strażą leśną penetrują okoliczne lasy w poszukiwaniu dzikiego zwierzęcia, przypominającego wyglądem pumę.
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
Fot. za youtube.com
Drapieżny kot sfilmowany na Opolszczyźnie przez Piotra Borelowskiego. Film umieszczono na You Tube
W poniedziałek policja otrzymała sygnał od kobiety, która twierdzi, że przejeżdżając samochodem w okolicy miejscowości Fryszerka zauważyła dużego drapieżnego kota.

W poniedziałek po południu dyżurny komendy policji w sąsiadującej z Opocznem Przysuchy odebrał telefon z wiadomością o drapieżniku. - Kobieta stwierdziła, że jadąc drogą krajową nr 48 z Tomaszowa Mazowieckiego w kierunku Radomia, na poboczu w okolicy lasu zauważyła dużego drapieżnego kota - powiedział January Majewski z zespołu prasowego mazowieckiej policji.

Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Opocznie Barbara Stępień powiedziała, że na razie nikt nie potwierdził, iż widziane zwierzę to rzeczywiście puma. - Jednak na wszelki wypadek policjanci wraz ze strażą leśną penetrują lasy i uprzedzają mieszkańców, że w okolicy może grasować groźne zwierzę - powiedziała.

Jednocześnie zaapelowała do mieszkańców, by zachowali szczególną ostrożność. - W razie, jeśli ktoś zauważy podejrzane zwierzę, powinien niezwłocznie zawiadomić najbliższą jednostkę policji - dodała.

Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu Mariusz Turczyk powiedział, że także radomscy leśnicy będą baczniej obserwować okoliczne lasy i w razie niepokojących sygnałów informować policję.

To kolejny w ostatnich tygodniach sygnał o drapieżnym kocie, grasującym w polskich lasach. Jeśli wierzyć tym doniesieniom i chodzi o jedno zwierzę, drapieżnik wędruje na północ, w kierunku centralnej Polski.

Na początku marca dużego dzikiego kota, najprawdopodobniej pumę, zauważono na południowej Opolszczyźnie. W miejscowości Łany, w powiecie kędzierzyńskim, nieznany drapieżnik zniszczył też solidną klatkę i pożarł znajdującego się w niej królika. Na miejscu zabezpieczono ślady dużego zwierzęcia nie występującego w Polsce na wolności. Wojewoda opolski uruchomił wówczas specjalną infolinię w sprawie drapieżnika.

Na początku kwietnia zwierzę miało pojawić się na Śląsku. Widzieli je dwaj mieszkańcy Kochanowic w powiecie lublinieckim. W pobliżu znaleziono ślady łap i zagryzioną sarnę. Kilka dni później dużego drapieżnika miał widzieć mieszkaniec Bytomia, spacerujący z psem w rejonie kompleksu sportowego Dolomity. Poszukiwanie z udziałem leśników, łowczych i weterynarza nie przyniosły rezultatów. Policyjne patrole ostrzegały jednak spacerujących przed potencjalnym zagrożeniem.

Pierwsze sygnały o dużym kocie, prawdopodobnie pumie, pojawiły się w październiku 2008 r. w Małopolsce. Mimo szeroko zakrojonych poszukiwań, w czasie których użyto nawet helikoptera, policji nie udało się znaleźć tego drapieżnika.

Serwis policyjni.pl poleca: Pół niemieckiej policji poszukiwało... pluszowego pieska i misia



Zobacz więcej na temat:

Podziel się