Minister podkreśliła, że do chwili obecnej "nie ma ani jednego przypadku, u którego podejrzewalibyśmy jakiekolwiek powiązanie infekcji wirusowej z tym co się dzieje w Meksyku".
Kopacz potwierdziła, że dzisiaj na lotniskach rozpoczęła się akcja rozdawania ulotek informacyjnych a jutro o godzinie 14 zbierze się rządowy sztab antykryzysowy.
Sanepid: Pojawienie się wirusa w Polsce jest nieuniknione - Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów o przedostaniu się wirusa świńskiej grypy do Polski - powiedział rzecznik sanepidu Wiesław Rozbicki. Jak jednak dodał, pojawienie się wirusa w naszym kraju jest nieuniknione.
Poinformował, że straż graniczna uważnie obserwuje podróżnych, przylatujących na wszystkie krajowe lotniska z rejonów objętych wirusem. Strażnicy spisują dane wszystkich pasażerów oraz zwracają szczególną uwagę na objawy grypy czy przeziębienia. W przypadku zaobserwowania takich objawów, mają obowiązek poinformować o tym zespół ratownictwa medycznego lub najbliższą wojewódzką stację sanitarno-epidemiologiczną.
Z oznakami grypy jak najszybciej do lekarza Rozbicki zaapelował ponadto do lekarzy pierwszego kontaktu, do których zgłaszają się osoby z objawami grypy lub przeziębienia, by informowali o tym wojewódzkie placówki sanepidu. Ponadto - jak zaznaczył - osoby, które zaobserwowały u siebie oznaki grypy lub przeziębienia, powinny jak najszybciej zgłaszać się do najbliższego lekarza.
Nie ma gwarancji, że wirus nie dotrze do Polski Podkreślił, że nie ma na razie sygnałów i oznak obecności wirusa w Polsce. Rzecznik zaznaczył jednak, że jego pojawienie się w naszym, kraju jest "nieuniknione". - Nie ma żadnej gwarancji, że wirus nie przybędzie do Polski - powiedział.
Jak ocenił, zaskakujące jest to, że wirus atakuje osoby zdrowe i silne, które przeważnie nie miały kontaktu z trzodą chlewną. - Oznacza to, że wirus przenosi się z człowieka na człowieka - zaznaczył.
W Meksyku zmarło już 81 osób Ofiarą świńskiej grypy padło już prawdopodobnie 81 osób w Meksyku, a 1300 jest zarażonych. W Kalifornii w Stanach Zjednoczonych odnotowano już siedem przypadków zachorowań. Z kolei 25-osobową grupę nauczycieli i licealistów z Nowej Zelandii, którzy wrócili z Meksyku z objawami grypy, objęto kwarantanną.
W sobotę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że świńska
grypa, która pojawiła się w Meksyku i Stanach Zjednoczonych, "ma potencjał" spowodowania ogólnoświatowej pandemii, ale za wcześnie jeszcze na to, by powiedzieć, że do tego dojdzie. Dyrektor organizacji Margaret Chan poinformowała, że jest to nowy szczep wirusa - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów grypy.