Zespół "Wiadomości" w obronie Lis

us, PAP
24.04.2009 , aktualizacja: 24.04.2009 23:57
A A A Drukuj
Zespół "Wiadomości" zaprotestował przeciw zwolnieniu Hanny Lis. W "Liście protestacyjnym" dziennikarze stwierdzają, że dymisja Lis stanowi "naruszenie niezależności Zespołu Redakcyjnego Wiadomości". Z pracy w "Wiadomościach" sam zrezygnował Juliusz Głuski
Hanna Lis w Wiadomościach (fot. za TVP)
TVP
Hanna Lis w Wiadomościach (fot. za TVP)
Podpisy pod listem zespołu ''Wiadomości''
Podpisy pod listem zespołu ''Wiadomości''
TVP: Hanna Lis już u nas nie pracuje

Piński powiedział po południu, że po otrzymaniu listu on i jego dwaj zastępcy - Krzysztof Trębski i Artur Michniewicz - spotkali się z zespołem. - Odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania oraz przekazaliśmy informacje, jak krok po kroku doszło do tego, że wnioskowałem do szefa Agencji Informacji Janusza Sejmeja o odwołanie redaktor Lis - powiedział PAP Piński.

Z pracy w "Wiadomościach" zrezygnował reporter Juliusz Głuski. - Nie dlatego, że kocham Hannę Lis, bo jej tak naprawdę nie znam, ale dlatego, że Piński wykonuje bezpośrednie polecenia Farfała, a to dla mnie nie jest niezależne dziennikarstwo - mówił "Gazecie Wyborczej". - Wiedzieliśmy, że w TVP jest teraz więcej ludzi z LPR i Młodzieży Wszechpolskiej, ale sądziliśmy że nie będą chcieli wchodzić do "Wiadomości" i naciskać na program. Ale wchodzą i będą naciskać - podkreślał.

Nagłe zwolnienie Hanny Lis

TVP poinformowała w piątek w komunikacie prasowym, że Lis miała naruszyć zasady etyki "poprzez samowolną zmianę treści komunikatu odczytanego w głównym wydaniu Wiadomości 20 kwietnia br.".

Lis nie przeczytała wówczas fragmentu zapowiedzi materiału o rankingu europosłów, który wygrali deputowani PO. W tekście zapowiedzi materiału, który miała odczytać widzom, znalazło się zdanie, że szefowa Instytutu Spraw Publicznych (który ranking opracował) Lena Kolarska-Bobińska startuje w wyborach do PE z list PO.

Hanna Lis tłumaczyła w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że nie przeczytała tego zdania, ponieważ zostało ono "w ostatniej chwili dopisane do przygotowanej startówki", a co więcej było nieprawdziwe, gdyż Kolarska-Bobińska nie jest już szefową Instytutu.



Lis: Nie zgadzam się na przekazywanie nieprawdy

- To jest hucpa - oceniła zarzuty stawiane jej przez TVP. "Ja nie przeczytałam nieprawdziwej informacji. Jeżeli brak zgody na przekazywanie nieprawdy jest dla zarządu TVP złamaniem etyki dziennikarskiej, to ja jestem zaskoczona" - dodała.

Pytana czy wraz z nią z TVP odejdzie także jej mąż Tomasz Lis, który prowadzi w TVP1 własny program publicystyczny, powiedziała: "jeżeli przyszłaby mu do głowy taka myśl, będę pierwszą, która będzie go zniechęcać".

Lis zapowiedziała wytoczenie dwóch procesów: TVP o bezpodstawne zerwanie umowy o pracę i szefowi "Wiadomości" Janowi Pińskiemu o naruszenie dóbr osobistych.

Podziel się