Wiadomości >  Archiwum

W Polsce nie kupisz leku przez internet. Czesi zapraszają

Robert Kowalik, Gazeta.pl; Agnieszka Rogal, TOK FM
24.04.2009 17:18
A A A Drukuj
Czeska apteka internetowa oferuje leki z i bez recepty. Nawigacja także w języku polskim

Czeska apteka internetowa oferuje leki z i bez recepty. Nawigacja także w języku polskim

Miesiąc temu Ministerstwo Zdrowia zakazało wysyłkowej sprzedaży zamówionych przez interenet leków na receptę. Efekt? Pustkę na rynku wypełniają czeskie apteki wysyłkowe. Tworzą nawet serwisy internetowe po polsku
Ministerstwo Zdrowia uznało, że sprzedaż leków na receptę jest zbyt niebezpieczna. - Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób panować nad tym co się dzieje w interenecie - mówi Jakub Szulc sekretarz stanu z Ministerstwa Zdrowia. - Każdy ma prawo otworzyć firmę, która będzie prowadziła sprzedaż leków w sieci. A przecież mamy do czynienia z systemem bardzo reglamentowanym i specyfikami, których niewłaściwe użycie może doprowadzić do zagrożenia życia ludzkiego. Takiej możliwości nie ma i nie przewidujemy, by to zmienić - Szulc stawia sprawę jasno.

Z Czech, dopóki nie zdarzy się nieszczęście

Z naszych informacji wynika, że klienci dalej kupują leki na receptę w internecie, tyle że ściągają je innych krajów, głównie z Czech. Wygląda to w ten sposób, że po zamówieniu leku na czeskich serwisach, które zresztą oferują opcje w języku polskim, czeska apteka wysyła go do Cieszyna, stamtąd odbiera go już polski kurier.

- W Czechach, Niemczech czy Holandii nadzór farmaceutyczny nie może kontrolować innych aptek niż te, które podlegają jego ustawodawstwu. Dlatego apteki z tych krajów wysyłają leki do Polski - tłumaczy właściciel jednej z polskich aptek internetowych. Oczywiście zagraniczne apteki sprzedają nam leki po cenach rynkowych, bo refundacja nie wchodzi tu w grę.

O ile zakup leków refundowanych w zagranicznych aptekach nie opłaca się, to pozostałe specyfiki mogą być tańsze niż w Polsce. Dodatkowo za granicą można kupić leki, które nie są dostępne w Polsce, bo nie zostały one, z różnych względów zarejestrowane.

- Z zamawianiem leków za granicą wiąże się duże ryzyko. Taki system może działać do momentu, kiedy nie zdarzy się nieszczęście, bo ktoś wziął nie taki lek jaki powinien albo nie w takiej dawce - przestrzega Jakub Szulc z Ministerstwa Zdrowia. Jednak resort nie może zagranicznym aptekom zabronić handlu z Polakami.

W aptece jest żywy magister farmacji

Dziś polskie apteki mogą wysyłać klientom tylko leki dostępne bez recepty. Pozostałe można wprawdzie zamówić przez internet, ale żeby je odebrać, trzeba się zgłosić osobiście - z receptą. Wiele firm farmaceutycznych chciałoby, by wprowadzić w Polsce bezpieczny system wysyłkowej sprzedaży także leków na receptę.

Jacek Denkowski, prezes firmy DomZdrowia.pl mówi, że jego firma jest w trakcie opracowywania dokumentu, który by określał procedury w jaki sposób mogłoby się to odbywać zgodnie z prawem. - Przede wszystkim jednak biorąc pod uwagę bezpieczeństwo pacjenta. Z tym dokumentem chcemy zgłosić się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o opinię - mówi Denkowski.

Ministerstwo Zdrowia prawdopodobnie nie będzie jednak brało tych argumentów pod uwagę. Ma swoje. - W aptece żywy klient, ma kontakt z żywą osobą, która jest po studiach farmaceutycznych. Aptekarz orientuje się, co powinno być wydane i w jakich ilościach zażywane. Bardzo często przecież to farmaceuta podpowiada, jak lek powinno się zażywać, czy nie są potrzebne jakieś leki osłonowe. Nie możemy sobie pozwolić na rezygnację z tego ważnego ogniwa. System musi być bezpieczny - wyjaśnia Szulc.

Apteki obejdą przepisy?

Denkowski polemizuje z tą argumentacją. - Jeżeli realizujemy receptę w aptece, nikt nas nie legitymuje. Nie wiadomo, czy kupujemy go dla siebie, czy dla sąsiada - mówi. Tłumaczy, że gdy jego firmie wolno jeszcze było wysyłać leki zamówione przez internet stosowane były ostre środki bezpieczeństwa. Firma nie wysyłała leku przed otrzymaniem oryginału recepty, która docierała do niej listem poleconym. Leki wydawane były kurierowi, którego zamawiał klient firmy. - Zatem w naszej opinii jest to zgodne z prawem, bo odbywa się podobnie jak w każdej aptece - tłumaczy Denkowski. - Dla naszych stałych klientów było to wygodne i oni właśnie dopytują się, czy będą mogli dalej robić zakupy w ten sposób - dodaje.

Tym bardziej, że leki w sieci można było kupić w korzystnych cenach. - Leki w internecie są tańsze, bo sprzedawaliśmy je w cenie hurtowej. Można było zaoszczędzić nawet 25-30 proc., przy bardzo drogich lekach uwzględniając koszty przesyłki wciąż się opłacało - mówi nasz rozmówca z jednej z internetowej aptek. - Rynek stał się mniej konkurencyjny. Teraz pacjent musi chodzić po aptekach w swojej okolicy, a jeszcze niedawno wybierał w internecie - dodaje.

Jego firma będzie próbowała obejść przepisy. - Pracujemy nad programem, w którym pacjent będzie mógł zamówić leki na receptę przez internet, a jakiś woluntariusz, znajomy, czy rodzina z danego miasta będzie mógł odebrać ten lek - mówi.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX