PiS odwołał się ws spotu "Kolesie"

us, PAP
24.04.2009 , aktualizacja: 24.04.2009 17:31
A A A Drukuj
PiS złożył odwołanie od wczorajszej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie o zakazie rozpowszechniania spotu wyborczego pt. "Kolesie". Wojciech Małek z warszawskiego sądu powiedział, że odwołanie wpłynęło w ostatniej chwili. Sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek.
Spot PiS-u - kadry
Źródło: PiS
Spot PiS-u - kadry
Sąd zakazał w czwartek PiS rozpowszechniania nieprawdziwej informacji w spocie, jakoby rząd zwalniał stoczniowców, załatwiał firmie senatora Tomasza Misiaka zlecenie na 48 mln zł, a żonie ministra Aleksandra Grada zlecenie na 50 mln zł, jak również informacji sugerującej, jakoby prezydent Warszawy przyznała "swoim ludziom" nagrody w wysokości 58 milionów złotych.

Sąd orzekł też, że komitet wyborczy PiS ma przeprosić PO za naruszenie jej dobrego imienia oraz wprowadzenie wyborców w błąd. Pozew w tej sprawie złożyła Platforma.

Decyzja Sądu Apelacyjnego najwcześniej w poniedziałek

- Do Sądu Okręgowego wpłynął faks zawierający odwołanie od decyzji. Odwołanie zostało złożone w terminie - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie Wojciech Małek.

Sprawa nie będzie jednak rozpatrywana w sobotę, lecz najprawdopodobniej w poniedziałek. Jak wyjaśniła rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Warszawie Barbara Trębska, "ordynacja do Parlamentu Europejskiego wyłącza rozpoznawanie spraw w sobotę".

Trębska zaznaczyła, że jeżeli odwołanie dotrze do Sądu Apelacyjnego w piątek albo w poniedziałek przed południem, to rozprawa odbędzie się w poniedziałek.

SA ma 24 godziny na rozpatrzenie odwołania

Sąd Okręgowy po sprawdzeniu czy odwołanie nie ma braków formalnych przekazuje je do Sądu Apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ma 24 godziny na rozpatrzenie go. Od postanowienia Sądu Apelacyjnego nie można się już odwołać i podlega ono natychmiastowemu wykonaniu.

Sąd Apelacyjny rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym - bez udziału mediów i przedstawicieli stron.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział w czwartek, że PiS podtrzymuje, że wszystkie informacje zawarte w spocie są prawdziwe, a dowodem tego są - jak przekonywał - materiały prasowe.

PiS już wczoraj zapowiadał, że odwoła się od decyzji sądu:



Podziel się