Tylko 74 grosze - taką promocyjną cenę chciały zapłacić za odkurzacz dwie dwudziestolatki z Lublina. W jednym z hipermarketów na odkurzaczu zmieniły cenę: zamiast 200 zł nakleiły cenę z jabłek. Takich tanich zakupów miały w koszyku więcej, a wszystko było umówione z kasjerką.
Dominik Sadowski / AG
Policja
Jak się okazało, siostra jednej z 20-latek pracowała w hipermarkecie w Lublinie jako kasjerka. Kobiety wspólnie ustaliły, że pozmieniają ceny i zgłoszą się właśnie do tej, a nie innej kasy. Nabrały cały kosz zakupów: oprócz odkurzacza także m.in. ubrania, kosmetyki, sprzęt AGD i żywność.
Nie zdążyły jednak dojechać do kasy, bo ochroniarze na sklepowym monitoringu zauważyli, że młode kobiety dziwnie się zachowują i przeklejają ceny na towarach. Na miejsce wezwano policję.
- Kobiety do wszystkiego się przyznały i chcą się dobrowolnie poddać karze - mówi Renata Laszczka - Rusek z Komendy Wojewódzkiej w Lublinie.
Jeśli przystanie na to sąd, dostaną kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 700 zł grzywny i dozór kuratora.