Propozycja Aleksandra Kwaśniewskiego przeprowadzenia referendum kompetencyjnego, zdaniem marszałka Sejmu nie jest dobrym rozwiązaniem. Według gościa TOK FM, problem niejasnych kompetencji premiera i prezydenta wynika ze źle napisanej konstytucji i to od jej zmiany trzeba zacząć.
- Nasze kłopoty nie leżą w przekonaniach Polaków, ale w zapisach konstytucji. Pomysł Kwaśniewskiego to zaczarowywanie rzeczywistości - uważa Komorowski. Prowadzący Poranek TOK FM Jacek Żakowski pytał marszałka o zaproponowane przez Kwaśniewskiego referendum kompetencyjne, w którym to Polacy mieliby rozstrzygnąć kto - prezydent czy premier - miałby reprezentować kraj w strukturach europejskich.
Komorowski podkreślił, że "przy dobrych charakterach polityków" nie ma konfliktów o kompetencje, jednak marszałek zwrócił uwagę na, jego zdaniem błędnie napisaną konstytucję. - Są w niej liczne niejasności - mówił marszałek.
Zdaniem polityka konstytucja wymaga szybkiej zmiany. - Nie wierzę w dobre charaktery polityków i dlatego stawiam na zapisy prawne - tłumaczył poseł PO. - Oczywiście lepiej żeby wszyscy na drogach jeździli przestrzegając przepisów dobrego wychowania, ale jest to nierealne - dodał.
Palikot, Schetyna, a może Komorowski?
Żakowski pytał się o wczorajszą wypowiedź Janusza Palikota, który powiedział, że wznowienie śledztwa w sprawie finansowania jego kampanii wyborczej mogło zostać spowodowane przez wicepremiera Grzegorza Schetynę. Palikot uważa, że jest to spowodowane chęcią wykluczenia go z rywalizacji o przewodnictwo w Platformie.
Zdaniem marszałka "cała sprawa jest śmieszna" i nie należy przywiązywać do niej wagi. - Poza tym nie należy dzielić skóry na niedźwiedziu. Do wyborów prezydenckich jest sporo czasu - wyjaśnił.
- A może Pan stara się aspirować do tej funkcji? - dopytywał się Żakowski. - Ja staram się dobrze robić to, gdzie mnie postawiono na stanowisku. Jestem marszałkiem Sejmu i staram się ta funkcję pełnić dobrze - skwitował polityk.