Rząd chce zaostrzenia przepisów. Będą kary więzienia za koszulki z Che?

tan
22.04.2009 , aktualizacja: 22.04.2009 16:14
A A A Drukuj
Do dwóch lat więzienia - w myśl proponowanych przez minister ds. równości przepisów - grozić będzie osobom, które "produkują i rozpowszechniają materiały propagujące faszyzm lub inny totalitarny ustrój" - dowiedział się serwis tvp.info. Innymi słowy: za produkcję, albo być może nawet noszenie koszulek z podobiznami Lenina, albo Che Guevary.
W internecie bez trudu można znaleźć bogatą ofertę wyboru ubrań z podobizną argentyńskiego rewolucjonisty
Fot. musicland.sklep.pl
W internecie bez trudu można znaleźć bogatą ofertę wyboru ubrań z podobizną argentyńskiego rewolucjonisty
Obecnie artykuł 256 kodeksu karnego przewiduje do dwóch lat więzienia, ale jedynie za propagowanie ustroju totalitarnego, albo nawoływania do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym, lub wyznaniowym. Sędziowie jednak w praktyce nie dopatrują się szkodliwości w np. noszeniu koszulek z sierpem i młotem, czy swastyką.

To ma się zmienić. Jak dowiedział się portal tvp.info zmiany chce wprowadzić Elżbieta Radziszewska, rządowa minister ds. równości.

- Wprowadzenie takich rozwiązań postulowały organizacje zajmujące się walką z rasizmem - cytuje minister Radziszewską portal. O propozycji poinformowała już Ministerstwo Sprawiedliwości. Zdaniem Radziszewskiej nowy przepis uderzy mocno w popularny wciąż w Polsce handel pamiątkami nazistowskimi. Bez trudu na straganach, czy w internecie, można kupić oryginalne lub podrobione godła SS, Wehrmachtu, hełmy, mundury, czy odznaczenia hitlerowskie. Po tego typu gadżety przyjeżdżają do naszego kraju często niemieccy neonaziści, którzy u siebie w kraju nie mają legalnie dostępu do niczego, co zawiera symbol swastyki.

- Chodzi też o walkę z wydawcami literatury i czasopism propagujących faszyzm oraz komunizm - cytuje tvp.info Wiesławę Kostrzewa-Zorbas, głównego specjalistę w biurze minister Radziszewskiej.

Z istnienia tego problemu zdaje sobie sprawę minister Radziszewska. - Mam nadzieję, że jeśli te przepisy wejdą w życie, sądy będą orzekać w przemyślany sposób - komentuje Radziszewska.

Podziel się