Minister chce cofnąć dotację dla UJ. To zemsta za Zyzaka?

zaw
22.04.2009 , aktualizacja: 22.04.2009 12:23
A A A Drukuj
Minister Barbara Kudrycka ma przekonywać senatorów, żeby cofnęli 200 mln zł dotacji dla Uniwersytetu Jagiellońskiego - dowiedział się portal TVN24. Uczelnia dostała pieniądze od Sejmu na rozbudowę kampusu. Min. Kudrycka nie odpowiada wprost na pytanie o dotację.

Fot. Mateusz Skwarczek / AG
To kolejne spięcie pomiędzy minister szkolnictwa wyższego, a krakowską uczelnią. Niedawno min. Kudrycka groziła uczelni nadzwyczajną kontrolą, po publikacji książki Pawła Zyzaka.

Teraz minister miałaby ulec lobbingowi innych ośrodków akademickich - dowiedział się portal TVN24. "Kampus jest wyjątkową inwestycją i inne ośrodki byłyby zazdrosne. Przy wciąż niezbyt wysokich nakładach na naukę te 200 milionów dla UJ sprawiłoby, że dla innych pula byłaby mniejsza" - wyjaśnił w rozmowie z portalem Janusz Sepioł, senator z Krakowa.

Nieoficjalnie senatorowie mówią też, że to zemsta Kudryckiej za pracę magisterską Zyzaka o Lechu Wałęsie. Zapowiadana przez nią kontrola na uczelni nie doszła do skutku, z powodu nacisku opinii publicznej.

W sprawie obcięcia funduszy dla UJ są podziały w samej Platformie Obywatelskiej. Za cofnięciem dotacji opowiada się m.in. senator Marek Rocki, były rektor warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Radio RMF ustaliło, że kilku senatorów PO będzie jednak głosowało za utrzymaniem dotacji dla krakowskiej uczelni.

Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie komentują na razie. W rozmowie z portalem TVN24 profesorowie nieoficjalnie mówią, że woleliby, żeby pieniądze zostały cofnięte z powodu kryzysu, a nie zemsty za Zyzaka. "To byłaby ewidentna ingerencja w wolność pracy naukowej" powiedział portalowi jeden z naukowców.



Sama minister Kudrycka, pytana dzisiaj w Sejmie przez dziennikarzy o odebranie dotacji, odpowiadała wymijająco. - Nie ma żadnego planu, żeby zabrać - przekonywała Kudrycka. Według niej rząd dokłada 110 mln na zakończenie podjętych inwestycji na uczelniach. Obiecanych przez posłów pieniędzy, m.in. dla UJ, rząd ma dopiero szukać.

Podziel się